"W tym momencie to widać port nawet bez lornetki. Dobijamy. Stan techniczny okrętu generalnie dobry, ale zmęczenie psychiczne załogi duże. Nie dziwne po kilkunastu latach na wielkich wodach. Raz walczyłem z żywiołem, to znów z własnymi słabościami, a czasem po prostu było to bezsensowne dryfowanie" - napisał na swojej stronie internetowej.

 

Urodzony w Bydgoszczy 38-letni kolarz rozpoczynał zawodową karierę w 2001 roku we włoskiej ekipie Tacconi Sport. Przez wiele sezonów był jedynym Polakiem w kolarskiej elicie, uważanym za jednego z najlepszych górskich pomocników. Pracował m.in. dla Marco Pantaniego, Gilberto Simoniego, Damiano Cunego i Ivana Basso.

 

Kolarz jednego zwycięstwa

 

W całej karierze odniósł tylko jedno zwycięstwo, ale niezwykle prestiżowe - triumfował na słynnym Mont Ventoux, gdzie była meta etapu wyścigu Criterium du Dauphine.

 

Startował w 23 wielkich tourach - 12-krotnie w Giro d'Italia, cztery razy w Tour de France oraz siedem razy we Vuelta a Espana. Wszystkie ukończył (łącznie 483 etapy). Najwyższą, 14. lokatę zajął w klasyfikacji generalnej Vuelty w 2006 roku.

 

Był trzeci w Giro del Trentino (2012), szósty w Tour de Pologne (2010) i siódmy w Tour de Romandie (2012). Reprezentował kilka włoskich zespołów zawodowych oraz hiszpański Movistar. W ostatnich dwóch sezonach ścigał się w barwach CCC Sprandi Polkowice.

 

PAP