Jak poinformowała Tatiana Paszkiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która to jednostka prowadzi postępowanie w tej sprawie, w czwartek śledczy przedstawili mężczyźnie siedem zarzutów. Dotyczą one przestępstw przeciwko wolności czyli "zmuszania do określonego postępowania" i uporczywego nękania oraz przestępstw przeciwko wolności seksualnej, w tym doprowadzenie małoletnich osób do obcowania płciowego, w niektórych przypadkach z użyciem przemocy czyli zgwałcenia.

 

Nie przyznaje się do winy

 

Paszkiewicz wyjaśniła, że do czynów, o których mowa, miało dojść między 2008 a 2014 r. Dodała, że mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

 

Rzeczniczka poinformowała, że w sumie podejrzanemu przedstawiono jak dotąd 26 zarzutów głównie dotyczących przestępstw o charakterze seksualnym. Ofiarami jest 20 kobiet, z których część w momencie, gdy zdaniem śledczych dochodziło do przestępstw, miała mniej niż 15 lat. Mężczyźnie grozi kara do 12 lat więzienia.

 

Renata Legawiec z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji dodała, że - z ustaleń policji wynika, iż Krystian W. mógł dopuścić się części przestępstw w zamian za korzyść majątkową, czy wykorzystując upojenie alkoholowe ofiar. Czyny te miały miejsce na terenie m.in. Trójmiasta, Pucka, Wejherowa i Władysławowa.

 

"Wabił młode dziewczyny pod szkołami"

 

Legawiec podkreśliła, że kolejne kobiety, które - zdaniem policji i śledczych - zostały skrzywdzone przez Krystiana W., odnajdowane są m.in. dzięki intensywnej pracy funkcjonariuszy z wydziału kryminalnego i dochodzeniowo-śledczego gdańskiej komendy wojewódzkiej. Dodała, że policjanci proszą też wszystkie osoby pokrzywdzone o kontakt z funkcjonariuszami prowadzącymi sprawę. Można to zrobić dzwoniąc pod numery tel. 58 32 15 663 oraz 58 32 15 861.

 

Sprawa Krystiana W. była w ub. roku szeroko opisywana w mediach. Informowały one, że mężczyzna wabił młode dziewczyny pod szkołami, w centrach handlowych lub w internecie, oferował pożyczki, darmowe dyskoteki lub pracę w modnych lokalach i gwałcił je.

 

Nagrywał sceny seksu telefonem komórkowym

 

Według mediów, mężczyzna nagrywał sceny seksu telefonem komórkowym, a nagrania wykorzystywał do szantażowania dziewcząt, by zmusić je do dalszych kontaktów.

 

W przeszłości wobec Krystiana W. toczyło się kilka dochodzeń związanych z wykorzystywaniem nastolatek. Większość postępowań umorzono, m.in. z powodu zmiany zeznań przez pokrzywdzone. Do sądu trafił jeden akt oskarżenia o gwałt.

 

Jesienią ub.r. Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował, że podjął z urzędu sprawę Krystiana W. Adam Bodnar zapowiedział wówczas, że zwróci się m.in. do organów ścigania o udzielenie stosownych informacji i wyjaśnień.

 

PAP