Bei Bei zaginęła 15 września w mieście Changde.

 

"Stracił panowanie nad sobą"


Prowadzący śledztwo ustalili, że dziewczynkę zabił jej starszy o cztery lata kolega, Xiong Xianojie.

 

Przyznał, że w trakcie zabawy posprzeczali się, a podczas kłótni  "stracił panowanie nad sobą" i udusił Bei Bei.  

 

Gdy zdał sobie sprawę, że dziewczynka nie żyje, postanowił ukryć jej zwłoki. Zaciągnął je na balkon w mieszkaniu sąsiada. Przez kolejne dni, aż do odnalezienia ciała, chodził do szkoły, jakby się nic nie stało.

 

"Grzeczne dziecko, nie wdaje się w bójki"


Rodzice, których w trakcie zdarzenia nie było w domu, stwierdzili w śledztwie, że syn "jest spokojnego usposobienia, jest bardzo szczery i nigdy nie wdaje się w bójki".


Nie zapadła jeszcze decyzja, jak wymiar sprawiedliwości potraktuje zabójcę.

 

Chińskie media przekonują, że z uwagi na okrucieństwo i zacieranie śladów Xiong Xianojie może odpowiadać przed sądem jak dorosły.


Daily Mail