Zwracając się do ponad 1000 osób z francuskiego miasta na audiencji w Auli Pawła VI, Franciszek powiedział, że z wielkim wzruszeniem przyszedł na spotkanie z nimi.

 

- Cierpicie na ciele i duszy dlatego, że podczas świątecznego wieczoru zaatakowała was ślepa przemoc, was czy waszych bliskich, nie zważając na pochodzenie czy religię - powiedział.

 

- Pragnę podzielić wasz ból; ból, który jest jeszcze silniejszy, gdy myślę o dzieciach, o całych rodzinach, których życie zostało nagle rozdarte i to w tak dramatyczny sposób - mówił papież.

 

Wspomniał następnie o rannych i ludziach “okrutnie okaleczonych”, o tych, którzy nie mogli przyjechać na audiencję, bo wciąż przebywają w szpitalu.

 

- Dramat, jaki przeżyło miasto Nicea, rozbudził wszędzie znaczące gesty solidarności i pomocy - dodał Franciszek, który podziękował uczestnikom akcji ratunkowej, prowadzonej zaraz po zamachu, i akcjom niosącym później pomoc rodzinom.

 

Nawrócenie serca zamiast odpowiadania nienawiścią na nienawiść

 

Franciszek oświadczył: nawiązywanie szczerego dialogu i braterskich relacji między wszystkimi, szczególnie tymi, którzy wierzą w jednego i miłosiernego Boga, jest pilnym priorytetem, który muszą wspierać osoby odpowiedzialne, zarówno politycy, jak i duchowni. To także obowiązek każdego człowieka.

 

- Kiedy pokusa zamykania się w sobie lub odpowiadania nienawiścią na nienawiść i przemocą na przemoc jest wielka, konieczne jest autentyczne nawrócenie serca - zauważył papież i podkreślił, że takie orędzie kieruje do wszystkich Ewangelia.

 

- Na ataki diabła można odpowiedzieć tylko dziełami Bożymi, którymi są przebaczenie, miłość i szacunek dla bliźniego, nawet jeśli jest inny - stwierdził Franciszek.

 

Bez tradycyjnego błogosławieństwa

 

W audiencji uczestniczył przewodniczący władz regionu Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże Christian Estrosi. Byli reprezentanci Kościoła katolickiego, muzułmanie i delegacja wspólnoty żydowskiej. Na zakończenie spotkania, ze względu na obecność przedstawicieli innych religii, papież nie udzielił tradycyjnego błogosławieństwa.

 

Franciszek długo rozmawiał z przybyłymi, witając się osobiście niemal z każdą osobą. Niektórzy trzymali w rękach zdjęcia swych bliskich, którzy zginęli w zamachu.

 

14 lipca wieczorem podczas uroczystości z okazji święta narodowego Francji w tłum na nadmorskiej promenadzie w Nicei wjechała rozpędzona ciężarówka, prowadzona przez Tunezyjczyka mieszkającego we Francji. Sprawca masakry, powiązany z Państwem Islamskim, został zastrzelony przez policję.

 

PAP, Fot. PAP/EPA/Ettore Ferrari