- Dlatego też rozmawialiśmy dziś o konieczności szybkiego sfinalizowania umów z krajami trzecimi, głównie afrykańskimi, ale również Pakistanem i Afganistanem – wskazała Merkel.

 

"Jest lepiej, niż rok temu"

 

Kern przekonywał, że UE musi odzyskać kontrolę nad zewnętrzną granicą. To my musimy decydować, kto przedostanie się do Europy, a nie przemytnicy – oświadczył na konferencji po szczycie.

 

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział dziennikarzom, że wiedeńskie spotkanie ma "potwierdzić, praktycznie i politycznie, że wykorzystywany przez migrantów szlak bałkański jest zamknięty", a priorytetem jest "ustanowienie skutecznej kontroli na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej".

 

Zarówno Merkel, jak i Kern podkreślili, że sytuacja migracyjna w Europie jest lepsza niż rok temu. Przyczyniło się do tego zamknięcie bałkańskiego szlaku i porozumienie unijno-tureckie przewidujące odsyłanie migrantów do Turcji.

 

Orban o "haniebnie" małych pieniądzach na ochronę granic

 

Także obecny na szczycie premier Węgier Viktor Orban oświadczył, że jego kraj zwraca się z prośbą do UE o zwiększenie wydatków przeznaczonych na odpowiedź na kryzys migracyjny i bardziej sprawiedliwy podział pieniędzy pomiędzy kraje, których dotyczy ten problem.

 

Jak ocenił, obecna dystrybucja środków nie jest sprawiedliwa, ponieważ "pieniądze zawsze idą do Włoch i Grecji", podczas gdy Bułgaria, Macedonia i Serbia otrzymują "haniebnie małe sumy". Węgry wydały dotychczas 500 mln euro na ochronę swoich granic i nie prosiły UE o pieniądze na ten cel - oświadczył Orban.

 

Szef węgierskiego rządu wyraził również opinię, że UE powinna założyć "wielkie miasto uchodźców" na wybrzeżu Libii i tam rozpatrywać wnioski azylowe od uchodźców pochodzących z Afryki przy wsparciu nowego libijskiego rządu. Wypowiedział się za "totalną ochroną" zewnętrznych granic UE, w tym Morza Śródziemnego, zwracając uwagę na znaczącą rolę Libii.

 

PAP