Informację o śledztwie ujawnił krajowy prokurator do walki z mafią i terroryzmem Franco Roberti występując w czwartek przed połączonymi komisjami ds. konstytucyjnych i sprawiedliwości Izby Deputowanych.

 

Wyjaśnił, że pieniądze wysłał jeden z dżihadystów, który 13 listopada 2015 roku uczestniczył w ataku na paryski klub Bataclan; w serii zamachów w stolicy Francji zginęło wtedy 130 osób.

 

Roberti nie podał wysokości przelanej kwoty. Przekaz odebrał mężczyzna mieszkający we Włoszech, który następnie dokonał przelewu do innych osób w tym kraju i zagranicą. - Rekonstruujemy na tej podstawie siatkę, która może być grupą gotową przeprowadzić ataki w naszym kraju lub w innych - oświadczył prokurator, cytowany przez piątkową prasę.

 

"Spółka ta ma też wiele filii we Włoszech"

 

Przypomina się, że preferowanym przez terrorystów kanałem przesyłania pieniędzy są firmy świadczące usługi transferu środków finansowych. Postępowania toczące się w Europie dotyczą przede wszystkim firmy, mającej siedzibę w Holandii - pisze "La Repubblica". Dodaje, że spółka ta ma też wiele filii we Włoszech.

 

Gwardia Finansowa powołała w ostatnich miesiącach specjalną komórkę śledczą, zajmującą się sprawą finansowania terroryzmu. Bada ona sygnały o podejrzanych transakcjach, napływające z banku centralnego. Obecnie prowadzi ona 14 takich postępowań - informuje rzymski dziennik.

 

PAP