Gazety cytują lekarzy, którzy zapewnili, że ciąża przebiegała normalnie i to do tego stopnia, że przyszła matka w siódmym miesiącu uprawiała aktywność fizyczną. Przed zapłodnieniem kobieta przeszła tylko kurację hormonalną, nie poddała się zabiegowi in vitro.

 

Poród siłami natury był zbyt ryzykowny

 

Chłopiec o imieniu Elias przyszedł na świat we wtorek. Waży 3,5 kilograma i ma 50 centymetrów. Dziecko urodziło się w 34. tygodniu ciąży w wyniku cesarskiego cięcia, które - jak przyznali lekarze - okazało się konieczne, bo chłopiec szybko rósł, ale było też ryzykowne z powodu wieku matki i jej zdrowia. Obecnie ich stan określa się jako doskonały.

 

- Wszystko dobrze się skończyło, udało nam się przeprowadzić ten wyjątkowy poród. Ekipa medyczna promienieje ze szczęścia - powiedział ordynator Palmieri. Jak wyjaśnił, nie wiadomo jeszcze, czy matka będzie mogła karmić dziecko piersią.

 

"Ogromne ryzyko dla matki i dziecka"

 

Doktor Palmieri zastrzegł zarazem: to są przypadki nadzwyczaj rzadkie, które niosą za sobą ogromne ryzyko zarówno dla matki, jak i dziecka.

 

Jak odnotowuje "Corriere del Mezzogiorno", w tej samej klinice w Castel Volturno w zeszłym roku dzieci urodziły kobiety w wieku 54 i 57 lat.

 

PAP