- To sformułowanie może nie było najszczęśliwsze – w ten sposób Meysztowicz skomentował wypowiedź Ryszarda Petru, który w programie "Gość Wydarzeń" powiedział, że "dobrze byłoby, żeby ludzie w Polsce, którzy mają odmienną orientację seksualną, nie musieli się tego wstydzić, co nie znaczy, że muszą się z tym obnosić".


- Nowoczesna jest absolutnie za tym, żeby wprowadzić związki partnerskie. Nie możemy unikać tematów, które do tej pory były drażliwe i chowane pod dywan – podkreślił poseł Nowoczesnej. Dodał, że "Polska jest krajem bardzo konserwatywnym i musimy z tym walczyć, z ksenofobią i brakiem tolerancji".


- W tej chwili Polska nie jest gotowa na parady równości. Proces dochodzenia do pełnej swobody swoich przekonań, preferencji jest długi. Chodzi o to, że niektóre rzeczy bulwersują, niektóre nie. Polska niestety w pewnych względach jest zaściankowa - zaznaczył Meysztowicz.

 

Na pytanie Bartosza Kurka, czy Polska jest zaściankiem Europy, Meysztowicz odpowiedział: "w pewnych względach światopoglądowych niestety tak".

 
"W PO jest tęsknota za Tuskiem"


Zdaniem posła Nowoczesnej "powrót Donalda Tuska może zmienić polską scenę polityczną". - W PO jest tęsknota za Tuskiem. Jest to polityk formatu światowego. Ma predyspozycje, żeby kandydować na prezydenta Polski - powiedział Meysztowicz. Odniósł się w ten sposób do wywiadu, którego "Rzeczpospolitej" udzieliła Ewa Kopacz. Była premier powiedziała gazecie, że Donald Tusk mógłby być wspólnym kandydatem opozycji na prezydenta.


- Jest jednym z nielicznych, którzy mogą pokusić się o to zwycięstwo – powiedział Maysztowicz, zapytany przez Bartosza Kurka o to, czy Tusk miałby szansę wygrać z Andrzejem Dudą. - Myślę, że notowania Andrzeja Dudy będą spadać, bo nic nie wskazuje na to, żeby sposób sprawowania tego urzędu się poprawił - dodał.


"Na pewno rozważylibyśmy kandydaturę Tuska"


Na uwagę Bartosza Kurka, że wbrew temu, co powtarza opozycja, notowania prezydenta ciągle rosną, a nie spadają, Meysztowicz przypomniał postać Jacka Kuronia, który cieszył się największym zaufaniem i poparciem społecznym na poziomie 78 proc., a w wyborach prezydenckich w 1995 r. uzyskał nieco ponad 9 proc. głosów. – To świadczy o tym, że zaufanie i sympatia nie przekładają się na wynik wyborczy - podkreślił Meysztowicz.


Poseł Nowoczesnej zaznaczył, że "na pewno rozważylibyśmy kandydaturę Tuska". - Jeśli nasz kandydat miałby mniejsze szanse niż wspólny kandydat opozycji, na pewno byśmy takie rozwiązanie poparli - dodał Meysztowicz.

 

Polsat News