Jak podaje RMF, pierwotnie zawiadomienie dotyczy zniknięcia - jak twierdzi podkomisja pod przewodnictwem Wacława Berczyńskiego - 3 sekund z polskiego rejestratora eksploatacyjnego ATM. Złożono je jeszcze przed zeszłotygodniową konferencją, na której eksperci poinformowali o swych ustaleniach. Dopiero potem nabrali podejrzeń, że także w odczytach zapisów rosyjskiej czarnej skrzynki mogło dojść do nieprawidłowości. W tym przypadku chodzi - jak przekonują eksperci - o usunięcie 5-sekundowego fragmentu nagrania.

 

To uzupełnienie ma w ciągu kilku najbliższych dni trafić do Prokuratury Krajowej. Na razie nie wiadomo, kiedy prokuratorzy będą prowadzić postępowanie sprawdzające w tej sprawie. 

Według członka podkomisji smoleńskiej Kazimierza Nowaczyka, wycięte fragmenty dotyczą ostatniego fragmentu lotu, gdy samolot był ok. 15 metrów nad ziemią.

 

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi - 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja udawała się na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

 

RMF FM