Petru zapytany o coming out jednego ze współzałożycieli i liderów Nowoczesnej  Pawła Rabieja, który w programie "Pociąg do polityki" w Polsat News wyznał, że jest gejem, Petru powiedział,  że "dobrze się stało". - Jeśli tak jest, to najgorszą sytuacją jest to ukrywać, bo człowiek musi całe życie funkcjonować w ukryciu - dodał.


Lider Nowoczesnej zwrócił uwagę, że "forma tego coming outu była bardzo przyjazna". - Nie zrobił z tego wielkiego halo. Zadzwoniłem i pogratulowałem mu. Nie ma w tym żadnego pomysłu politycznego – zaznaczył Petru. - Dobrze byłoby, żeby ludzie w Polsce, którzy mają odmienną orientację seksualną, nie musieli się tego wstydzić, co nie znaczy, że muszą się z tym obnosić - dodał.

 

Słowa te na Twitterze natychmiast skomentował Robert Biedroń twierdząc, że to "żenujący przykład obnoszenia się swoją głupotą".

 

 

Wypowiedź Petru spotkała się również z odpowiedzią środowisk lewicowych. Barbara Nowacka w swoim komentarzu zastanawia się "z iloma jeszcze tematami "Nowoczesna" nie zamierza "się obnosić". Prawa kobiet? Świeckie państwo? Co jeszcze boli "liberałów"?"

 

 

Wypowiedź Ryszarda Petru podało dalej na Twitterze również SLD.

 

 

Użytkownicy Twittera szybko podchwycili wypowiedź przewodniczącego partii. Powstał hasztag #obnoszęsię, którym internauci opatrują swoje twitty na wszelkie tematy.

 

 

 

 

 

 

"Coming out" polityka Nowoczesnej

 

Nigdy wcześniej publicznie Paweł Rabiej o swojej orientacji nie wspominał. Swój sekret wyznał dopiero podczas nagrania programu Beaty Lubeckiej "Pociąg do polityki". - Staram się tego nie eksponować, nie mówiłem o tym wcześniej - powiedział przed kamerą polityk Nowoczesnej.

 

Polsat News