Kamiński zaznaczył, że celem koła będzie opozycja do Prawa i Sprawiedliwości, a nie do Platformy Obywatelskiej. „Z PiS-u odszedłem z powodu niezgody na radykalny zwrot w prawo, z Platformy zostałem wyrzucony nie wiem za co. To nie jest łatwy moment, ale nie mam sobie nic do zarzucenia” – powiedział.

 

Zapowiedział również, że w tym tygodniu jego środowisko polityczne zgłosi ideę referendum w sprawie aborcji. - Takie referendum ogólnospołeczne, w którym ja opowiem się za pozostawieniem obecnego kompromisu. Nie uznaję argumentu, że w sprawach moralnych nie może głosować społeczeństwo – dodał.

 

Decyzja zarządu

 

Decyzję po wukluczeniu z PO trzech posłów - Michała Kamińskiego, Jacka Protasiewicza i Stanisława Huskowskiego - podjął w lipcu zarząd Platformy. Poza partią znaolazł się również radny sejmiku lubuskiego Tomasz Możejko.

 

Według rzecznika PO Jana Grabca, który komentował wówczas decyzję zarządu, w przypadku wszystkich czterech polityków powodem wyrzucania z partii było "szkodzenie wizerunkowi Platformy Obywatelskiej" i działanie na jej szkodę. Rzecznik PO poinformował, że decyzja zarządu w sprawie wykluczenia zapadła "niemal jednomyślnie". - 20 osób głosowało za wykluczeniem tych osób, dwie lub trzy osoby w dwóch głosowaniach głosowały odmiennie - mówił Grabiec.

 

Radio ZET, PAP