Najnowsze badanie, przeprowadzone w dniach 9-15 września, wykazało, że 42 proc. prawdopodobnych wyborców zagłosowałoby na Clinton, a 38 proc. wybrałoby Trumpa.

 

Poprzedni sondaż, opublikowany 6 września, wskazywał na minimalną przewagę republikańskiego kandydata na prezydenta. Według tamtego badania Trump pokonałby Clinton w stosunku 40 do 39 proc.

 

Inne sondaże także wskazywały w ostatnim czasie na wzrost notowań Trumpa. Według opublikowanego w czwartek sondażu dziennika "Los Angeles Times", gdyby wybory odbyły się dziś, na republikańskiego kandydata głos oddałoby 47 proc. Amerykanów, a na jego rywalkę 41 proc.

 

Kandydatka mniejszości, kobiet i umiarkowanych

 

Agencja Reutera zwraca uwagę, że Clinton cieszy się poparciem m.in. wśród mniejszości, kobiet oraz osób o umiarkowanej orientacji politycznej. Na Trumpa głosują natomiast głównie biali, mężczyźni oraz wyborcy, którzy są bliscy osiągnięcia wieku emerytalnego.

 

Najnowsze badanie przeprowadzono po tym, jak Clinton źle się poczuła podczas niedzielnych uroczystości 15 rocznicy ataku terrorystycznego na USA i opuściła ceremonię przed jej zakończeniem. Przypadkiem nagrany film wideo sugerował, że zasłabła i z trudem wsiadła do samochodu podtrzymywana przez asystentów. Dopiero wtedy sztab jej kampanii wyborczej poinformował, że u Clinton zdiagnozowano zapalenie płuc.

 

Incydent ten wywołał dyskusję na temat stanu zdrowia obu kandydatów w wyścigu do Białego Domu.

 

Agencja Reutera zauważa jednak, że Amerykanie nie wydają się przykładać większej wagi do stanu zdrowia obu kandydatów. W dodatkowym sondażu Reuters/Ipsos większość badanych zaznaczyła, że kwestia ta nie wpłynie na ich preferencje wyborcze.

 

PAP