- Na marginesie szczytu spotkałam się z panem prezydentem Francois Hollandem. Zwróciłam się do niego z kwestią ochrony polskich przewoźników, którzy w tej chwili mają kłopoty w Calais. Pan prezydent zadeklarował sprawdzenie tego problemu i oczywiście podjęcie odpowiednich kroków - powiedziała premier.

 

- Będziemy w stałym kontakcie w tej kwestii - dodała.

 

Wcześniej w piątek rzecznik rządu Rafał Bochenek zapewnił, że rząd skontaktuje się z francuskimi służbami, by podjęły działania na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa polskim przewoźnikom.

 

"Zapewnić bezpieczeństwo"

 

- W tym momencie nie ma decyzji co do wyjazdu ministrów do Francji. Na pewno będziemy apelowali i kontaktowali się ze służbami francuskimi, aby podjęły działania, które mają na celu zapewnić bezpieczeństwo naszym przewoźnikom, aby do takich aktów, do takich ataków na nich już więcej nie dochodziło  - powiedział Bochenek.

 

Podjęcie działań, jeśli strona francuska nie zapewni Polakom bezpieczeństwa, zapowiedział też szef MSZ Witold Waszczykowski.

 

Budowa muru

 

Pod położonym nad Kanałem La Manche Calais znajduje się obozowisko migrantów zwane "dżunglą". Liczbę przebywających w nim cudzoziemców z Azji i Afryki szacuje się na 7-10 tys. Niemal wszyscy pragną osiedlić się w Wielkiej Brytanii.

 

Jeszcze we wrześniu rozpocząć mają się prace nad budową wysokiego na 4 metry muru z betonu, który ma uniemożliwić migrantom przedostawanie się na ciężarówki jadące do Wielkiej Brytanii. Kierowcy i właściciele ciężarówek skarżą się, że migranci stawiają na drodze przeszkody, by zatrzymać ich pojazdy, następnie forsują je, np. wdrapując się na dach.

 

Jak podawały media, Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce skierowało do premier Szydło prośbę o spotkanie i "wzmożenie działań mających na celu ochronę bezpieczeństwa polskich kierowców wykonujących przewozy przez Kanał La Manche".

 

PAP, fot: EPA/YOAN VALAT