Rzeczniczka policji Luba Samri powiedziała, że w Jerozolimie mężczyzna wyciągnął nóż i rzucił się na policjantów w pobliżu Starego Miasta. Funkcjonariusze użyli broni.

 

Izraelskie wojsko poinformowało, że w pobliżu osiedla żydowskiego Kirjat Arba koło Hebronu na Zachodnim Brzegu żołnierze otworzyli ogień do samochodu z dwoma mężczyznami, który staranował przystanek autobusowy. Jeden z napastników zginął, drugi został ranny.

 

W atakach, dokonywanych od roku przez Palestyńczyków na cywilów, żołnierzy i policjantów zginęło już 34 Izraelczyków i dwóch Amerykanów. Zostało też zabitych ponad 200 Palestyńczyków; według władz izraelskich byli to w większości napastnicy. Przez pewien czas do takich ataków dochodziło niemal codziennie; ostatnio stały się jednak rzadsze.

 

Winą za te ataki Izrael obciąża palestyńskich polityków i przywódców religijnych, zarzucając im prowadzenie kampanii podżegania do takich aktów. Strona palestyńska wskazuje na dziesięciolecia życia pod izraelskimi rządami wojskowymi i nikłe nadzieje na własne państwo.

 

PAP