W środę po południu policja zatrzymała w związku z tą sprawą pięć osób. Wszyscy byli pijani. Po przesłuchaniach prokuratura przedstawiła zarzuty czterem z nich. Jedna została przesłuchana w charakterze świadka.


Klaudia B. i Agnieszka M. usłyszały zarzut ukrywania śladów przestępstwa, za co grozi im do pięciu lat więzienia, a Stanisław B. nie zawiadomienia o popełnionym przestępstwie, co zagrożone jest karą do trzech lat pozbawienia wolności.

 


Wniosek o tymczasowy areszt


O zabójstwo przy użyciu broni palnej Prokuratura Okręgowa w Krakowie podejrzewa Roberta B. Grozi mu dożywocie. Jak poinformował Janusz Hnatko z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, zabójstwa dokonano z broni czarnoprochowej, która nie wymaga zezwolenia.


W stosunku do Roberta B. i Agnieszki M. prokurator wystąpił do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania na 3 miesiące.


W przypadku Klaudii B. i Stanisława B. zastosowano policyjny dozór, poręczenie majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju.

 

- Motywy są nadal badane. Podejrzani nie przyznają się do winy i nie wyjaśniają przebiegu zdarzenia - dodał Hnatko.


Zwłoki młodego mężczyzny z ranami postrzałowymi odnaleziono w środę nad ranem. Sąsiedzi posesji, na której doszło do zabójstwa mówią, że nie słyszeli strzałów. Rodzinę, która tam mieszkała opisują jako spokojną.

 

polsatnews.pl