Motorniczy odpowie za brak reakcji na atak na profesora UW

Polska
Motorniczy odpowie za brak reakcji na atak na profesora UW
Lukas Plewnia/Flickr.com
Zdjęcie ilustracyjne

Zarząd Transportu Miejskiego poinformował, że "wobec motorniczego zostaną konsekwencje służbowe". Pracownik Tramwajów Warszawskich nie zareagował, kiedy w prowadzonym przez niego składzie został zaatakowany prof. Jerzy Kochanowski z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego.

ZTM poinformował także, że sprawę pobicia wyjaśniają Tramwaje Warszawskie.

Profesor w szpitalu

 

W czwartek w tramwaju linii 22 profesor Jerzy Kochanowski z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego rozmawiał z kolegą z Uniwersytetu w Jenie, kiedy został pobity przez jednego z pasażerów.

 

Naukowiec trafił do szpitala z rozciętą głową, gdzie spędził cały wieczór.

 

- Motorniczy bezwzględnie w takiej sytuacji powinien zawiadomić centralę ruchu. Nie zrobił tego - mówił "Gazecie Stołecznej" Michał Powałka , rzecznik Tramwajów Warszawskich.

 

polsatnews.pl, "Gazeta Stołeczna"

pr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze