Dwóch pracowników obrony cywilnej powiedziało agencji Reutera, że zwłoki wciąż są wydobywane spod gruzów budynków targowych, które się zawaliły. Miasto Idlib jest stolicą muhafazy (prowincji) o tej samej nazwie.


Jeden z mieszkańców i ratownicy mówili, że ataku z powietrza dokonały rosyjskie odrzutowce, które - jak mówili - można zidentyfikować po tym, że latają wysoko w przeciwieństwie do syryjskich śmigłowców, które atakują z niższego pułapu.


"Wstrzymanie wszelkich wrogich działań"


W ostatnich tygodniach nasiliły się naloty na miasta i miasteczka w prowincji Idlib, będącej pod kontrolą koalicji głównie islamistycznych brygad pod sztandarem Armii Podboju (Dżaisz al-Fateh); w ich wyniku kilkadziesiąt osób zginęło i zostało rannych.


W nocy z piątku na sobotę w Genewie szefowie dyplomacji USA i Rosji John Kerry i Siergiej Ławrow uzgodnili "wstrzymanie wszelkich wrogich działań" w Syrii, poczynając od wschodu słońca w poniedziałek, 12 września. Według planu przedstawionego przez ministrów, rząd Syrii nakaże podległym mu oddziałom wstrzymanie działań bojowych w określonych rejonach kontrolowanych przez opozycję.

 

PAP