Koszenie łąk pomaga biebrzańskiej przyrodzie. Łąki trzeba kosić, bo zarastają, a to nie sprzyja rzadkim ptakom wodno-błotnym (np. takim gatunkom jak wodniczka, dubelt czy orlik grubodzioby), dla których biebrzańskie bagna są ostoją. Gdy w latach 60-tych zaniechano ręcznego koszenia tych łąk, a rolnicy woleli przy użyciu maszyn użytkować bardziej suche i łatwiej dostępne tereny, bagna zaczęły zarastać m.in. wierzbą, olchą, brzozą.

 

100-metrów łąki w 3 minuty i 7 sekund


Kosiarze kosili przy pomocy kosy wyznaczone pasy łąki, na łączną punktację miały wpływ czas koszenia, ale i jego jakość. Jak powiedziała PAP Beata Głębocka z Biebrzańskiego Parku Narodowego (BPN), w tym roku kosiło się dość łatwo, bo poziom wód na łąkach nie był wysoki. Dodała, że większym wyzwaniem była pogoda (od rana w Podlaskiem świeciło słońce, temperatura wynosiła ponad 25 st. C – red.), a kosiarze musieli wykazać się kondycją.


Indywidualnie mistrzem Europy został Rafał Brych z gminy Krypno, który 100-metrowy pas łąki skosił w 3 minuty i 7 sekund. Drugi był Eugeniusz Popławski z gminy Krypno - 3 minuty 28 sekund. Trzecie miejsce, z czasem 3 minut i 48 sekund, zajął Jarosław Kisło z gminy Goniądz.

 

Polacy bezkonkurencyjni


Drużynowo najlepsi byli Wiesław i Mateusz Szklanko z gminy Goniądz z łącznym czasem 8 minut 43 sekund. Pokonali Adama Szklanko i Jarosława Kisło z jednostki wojskowej w Osowcu oraz drużynę sąsiadów Rafała Brycha i Mateusza Szklanko.


W konkurencji parków narodowych pierwsze miejsce zajęli pracownicy Sporowskiego Parku Narodowego na Białorusi, kolejne miejsca zajęli pracownicy Białowieskiego Parku Narodowego i Tatrzańskiego Parku Narodowego.


Rok 2016, podobnie jak 2015 jest w ocenie pracowników parku rokiem suchym. Koszenie na większą skalę biebrzańskich łąk właśnie się rozpoczęło. Łąki w parku można bowiem kosić dopiero po zakończeniu sezonu lęgowego ptaków, czyli z końcem sierpnia. Przyjęty przez park plan zakłada, że w obecnym sezonie łąki będą skoszone na obszarze ok. 2,5 tys. ha. Tereny te są dzierżawione od parku.

 

Do ręcznego skoszenia zostało 200 ha


- Z uwagi na potrzebę ochrony przyrody, aby przeciwdziałać zarastaniu, również w 2016 r. na gruntach Biebrzańskiego Parku Narodowego wyznaczono powierzchnie do koszenia, a najcenniejsze mechowiska mają być koszone ręcznie na powierzchni około 200 ha - poinformowała Głębocka. Pracownicy parku wyznaczają drogi dojazdowe do łąk, a także terminy i sposoby koszenia. Wszystko ma służyć temu, by używane do koszenia maszyny nie niszczyły powierzchni torfowisk. Gdy warunki są niekorzystne, prace są wstrzymywane.

 

Łąki koszą również rolnicy, których prywatne łąki znajdują się na terenie biebrzańskiego parku. - Kilkuset z nich otrzymuje atrakcyjne dopłaty rolno-środowiskowo-klimatyczne za użytkowanie gruntów zgodnie z potrzebami ptaków i siedlisk przyrodniczych. Aby pozostać w zgodzie z przyrodą możliwe jest też gospodarowanie według zasad rolnictwa ekologicznego - poinformowała Głębocka. Rolnicy i inne zainteresowane podmioty mogą również na określonych zasadach pozyskiwać biomasę z parku.

 

"Rok Mokradeł" w Biebrzańskim Parku Narodowym


Rok 2016 w Biebrzańskim Parku Narodowym jest obchodzony jako "Rok Mokradeł", by zwracać uwagę na rolę terenów podmokłych dla przyrody i człowieka. Bagna m.in. zatrzymują wodę, co zapobiega powodziom, ale też suszom. Osuszanie bagien przez melioracje to jedno z największych zagrożeń dla obszarów podmokłych, groźny jest też coraz niższy poziom wód gruntowych - podkreślają od lat pracownicy Biebrzańskiego PN. Mistrzostwa w koszeniu łąk wpisują się w tę ideę.


Bagna Biebrzańskie należą do najbardziej znanych w Europie i na świecie. Biebrzański Park Narodowy jest największym polskim parkiem narodowym. Park ma powierzchnię ok. 59 tys. ha. Biebrzański PN od 1995 r. jest wpisany na tzw. listę międzynarodowej Konwencji Ramsar o ochronie obszarów wodno-błotnych.


PAP