"Jesteśmy zdruzgotani wiadomością o śmierci naszej zawodniczki, która miała wypadek po zawodach w Poznaniu 4 września" - czytamy w komunikacie klubu.

 

- Była świetnym przykładem dla młodszych zawodniczek. Start za rok (w mistrzostwach - przyp. red.) bez niej jest trudny do wyobrażenia sobie w tej chwili, zwłaszcza że została wybrana wicekapitanem drużyny. Ale nasze myśli są przede wszystkim z rodziną Ailish - powiedział cytowany w oświadczeniu trener zmarłej wioślarki Phil Gray.

 

Klub zapowiedział także, że przygotuje księgę kondolencyjną.

 

Wielki sukces i jeszcze większa tragedia

 

Ailish Sheehan w Poznaniu reprezentowała barwy Wielkiej Brytanii. Brązowy medal zdobyła razem z Rebeccą Edwards, Annie Winthers i Gillian Cooper.

 

Wioślarki wywalczyły medale w czwórce ze sternikiem. Wieczorem poszły świętować sukces. Do hotelu wracały o piątej rano. Młoda wioślarka w trakcie powrotu wspięła się na przęsła mostu Rocha i spadła. Nie do rzeki - ale z wysokości 10 metrów na beton.

 

polsatnews.pl