Wszystko wydarzyło się na Osiedlu Orzeszkowa w Zamościu. Właścicielka psa relacjonowała, że nie zdążyła zareagować w porę i wyjęła mu z pyska jedynie ostatni kawałek. Pies po chwili źle się poczuł i zwymiotował. Po prześwietleniu okazało się, że zwierzę zjadło drut, który przebił żołądek, ranił wątrobę i wbił się w przeponę.

 

Pies przeszedł operację. Czuje się coraz lepiej. Weterynarz operujący czworonoga wrzucił zdjęcie kawałków drutu na facebookowy profil. Ku przestrodze.

 

 

Pierwszy taki przypadek

 

- Pies czuje się coraz lepiej i wraca do zdrowia, zaczął jeść. W poniedziałek czeka go zdjęcie szwów - poinformował w rozmowie z polsatnews.pl weterynarz Paweł Kulik. Lekarz stwierdził również, że "pierwszy raz miał do czynienia z takim przypadkiem".

 

Policjanci z Zamościa informują, że nie mieli zgłoszenia o zdarzeniu.

 

Lekarze przestrzegają jednak, by uważać na swoje czworonogi. Najlepiej, by zakładać im kaganiec, prowadzić na krótkiej smyczy lub w miarę możliwości zbadać teren spceru.

 

polsatnews.pl