Policjanci z Poznania i z Lubonia zatrzymali 5 osób już 28 lipca, ale ujawnili te informacje dopiero teraz, gdy zdobyte informacje pozwoliły zatrzymać właścicieli dwóch firm, którzy ze sobą współpracowali. Właśnie na terenie tych dwóch przedsiębiorstw zabezpieczono wszystkie wymienione wcześniej pojazdy.

 

Fikcyjna kradzież Renault Clio


W wykryciu szajki pomógł przypadek i... sami sprawcy. Sprawa zaczęła się od zgłoszenia kradzieży samochodu Renault Clio w Luboniu. Kryminalni zaczęli wyjaśniać okoliczności tej kradzieży i zaczęli mieć wątpliwości, czy do przestępstwa faktycznie doszło. Ostatecznie już rozmontowany samochód odnalazł się w Zielonej Górze.


Policjanci razem z biegłym z dziedziny mechanoskopii, sprawdzili na terenie Zielonej Góry trzy lokalizacje. Na terenie jednej z firm zabezpieczono części z ukradzionego wcześniej pojazdu. Będąc na miejscu biegły wskazał ponadto szereg części i elementów karoserii od zrabowanego we Francji Renault Twingo.

 

Na ekspertyzy czeka 20 silników


Dokładne przeszukanie terenu firmy pozwoliło odnaleźć 5 samochodów osobowych, dwa kampery i dwie minikoparki, a także skuter wodny. Wszystkie te pojazdy według wstępnej oceny, posiadały przerobione cechy identyfikacyjne. Dodatkowo policjanci zabezpieczyli szereg tablic rejestracyjnych, tabliczek znamionowych oraz wyciętych numerów VIN. Szczegółowym oględzinom zostanie poddanych również 20 silników samochodowych.


Wobec 5 osób Prokuratura Rejonowa Poznań Wilda zastosowała policyjne dozory. Natomiast mężczyźni, właściciele firm trafili na 3 miesiące do tymczasowego aresztu. Sprawa ma charakter rozwojowy.


W zależności od kwalifikacji podejrzanym może grozić nawet do 10 lat więzienia.


polsatnews.pl