Kukiz’15: to Gronkiewicz-Waltz odpowiada za przekręty w Warszawie. PSL: decyzja o dymisjach spóźniona i pod presją

Polska
Kukiz’15: to Gronkiewicz-Waltz odpowiada za przekręty w Warszawie. PSL: decyzja o dymisjach spóźniona i pod presją
Pixabay.com
Plac Zamkowy w Warszawie.

- Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz może zwolnić połowę ratusza, ale to nie zmieni sytuacji, bo to ona jest odpowiedzialna "za przekręty na wielką skalę w Warszawie" - stwierdził w czwartek wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka z Kukiz'15.

Gronkiewicz-Waltz, w czwartek po posiedzeniu zarządu PO, poinformowała, że do dymisji podał się wiceprezydent stolicy Jarosław Jóźwiak, który w stołecznym ratuszu odpowiadał za sprawy reprywatyzacji. Prezydent Warszawy poinformowała też, że odwołała również - choć zaznaczyła, że bez związku ze sprawą reprywatyzacji - wiceprezydenta Jacka Wojciechowicza; jego kompetencje zostaną przekazane wiceprezydentowi Michałowi Olszewskiemu.


- Warszawiacy potrzebują jak najszybszej dymisji Hanny Gronkiewicz-Waltz, żeby odnowić legitymizację demokratyczną w Warszawie. Oczywiste jest, że osobą odpowiedzialną za przekręty na wielka skalę w Warszawie jest Gronkiewicz-Waltz, ona może zwolnić jeszcze połowę ratusza, ale to nie zmieni sytuacji - powiedział Tyszka w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie.


Dodał, że w państwie cywilizowanym, polityk - gdyby był w takiej sytuacji jak prezydent Warszawy - natychmiast podałby się do dymisji.


"Ostatnia osoba, która może przeprowadzić wiarygodny audyt"


Zdaniem Tyszki, jedynym sposobem, żeby wyjaśnić kwestie "przekrętów na wielką skalę w reprywatyzacji" jest powołanie sejmowej komisji śledczej. Zapowiedział, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu, klub Kukiz'15 złoży projekt uchwały w tej sprawie. - To jest wiarygodny sposób wyjaśnienia spraw warszawskich, ale też przekrętów, które miały miejsce w całej Polsce od 1989 roku - przekonywał.


Polityk Kukiz'15 przypomniał też, że prezydent Warszawy zapowiedziała audyt procesu reprywatyzacji. - Hanna Gronkiewicz-Waltz jest ostatnią osobą w Polsce, która może taki audyt przeprowadzić w sposób wiarygodny - ocenił.


"Wiceprezydenci to nie są zwykli urzędnicy"


Wiceszef PSL Dariusz Klimczak powiedział w czwartek dziennikarzom w Sejmie, że decyzja prezydenta Warszawy była "spóźniona i wynikała z presji społecznej", która rzutowała nie tylko na wizerunek Gronkiewicz-Waltz, ale całej Platformy.


Według wicemarszałka województwa łódzkiego strategia "uwolnienia się od trudnej sytuacji związanej z reprywatyzacją", którą zastosowała prezydent stolicy miała trzy etapy.


- Pierwszy - to była próba zrzucenia odpowiedzialności na zwykłych urzędników, którzy podejmują decyzję. Drugim etapem była nieudana nadzwyczajna sesja rady miasta Warszawy, gdzie każdy się mógł wypowiedzieć, wręcz wykrzyczeć. To także nie uspokoiło opinii publicznej - mówił Klimczak.


Jego zdaniem w trzecim etapie Gronkiewicz-Waltz przyznała, że miał miejsce "brak nadzoru ze strony wiceprezydentów".


Polityk PSL zaznaczył, że wiceprezydenci Warszawy "nie są zwykłymi urzędnikami". - Wręcz realizują politykę osoby, która wybrała wybory - dodał.

 

"PO się miota"

 

 

- Dla nas to jest decyzja spóźniona, decyzja wymuszona - podkreśliła wiceprzewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer na czwartkowym briefingu. - Myślę, że Platforma nie wie za bardzo, co zrobić w tej sytuacji, szuka jakiegoś wyjścia. Ta decyzja pokazuje, że (...) PO się miota - dodała.

 

Pytana przez dziennikarzy, czy Gronkiewicz-Waltz szuka kozłów ofiarnych, odpowiedziała: "Najpierw odwołała urzędników, teraz odwołuje wiceprezydentów, natomiast sama jakby w najmniejszym stopniu bierze odpowiedzialność. Cały czas utrzymuje, że o niczym nie wiedziała".

 

- Chyba byłoby skrajną naiwnością wierzyć, że nie zdawała sobie sprawy, że źle się dzieje, jeśli chodzi o reprywatyzację, ponieważ komunikaty w tej sprawie medialne są od wielu, wielu lat - podkreśliła Lubnauer.

 

Zdaniem posłanki Nowoczesnej wciąż jest "ryzyko", że PiS może powołać komisarza w Warszawie. A - jak przekonywała - najgorszą rzeczą, jaka mogłaby się przydarzyć miastu, to komisarz na dwa lata, bo to oznaczałoby "zastój, brak decyzji oraz stagnację".

 

Afera reprywatyzacyjna


Pod koniec sierpnia w "Gazecie Wyborczej" ukazał się artykuł nt. okoliczności reprywatyzacji działki obok Pałacu Kultury pod dawnym adresem Chmielna 70. Miasto zwróciło ją w 2012 r. w prywatne ręce - trzech osób, które nabyły roszczenia od spadkobierców - mimo że wcześniej b. współwłaścicielowi nieruchomości, obywatelowi Danii, przyznano za nią odszkodowanie na podstawie umowy międzynarodowej


Hanna Gronkiewicz-Waltz zwolniła dyscyplinarnie dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcina Bajkę, zapowiedziała audyt procesu reprywatyzacji, a na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Warszawy w ubiegłym tygodniu zapewniała, że chce wyjaśnić kwestie reprywatyzacji do końca.


Sprawą reprywatyzacji nieruchomości warszawskich zajmują się obecnie trzy zespoły prokuratorskie: w prokuraturze regionalnej we Wrocławiu, Warszawie oraz Prokuraturze Krajowej. 

 

PAP

prz/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie