Samochód miał włączone światła awaryjne, co być może miało przyciągnąć czyjąś uwagę - powiedzieli w środę dwaj przedstawiciele policji.

 

- Sądzimy, że mógł on próbować przeprowadzić test - dodał jeden z nich. O podejrzanym samochodzie służby bezpieczeństwa zostały poinformowane przez pracownika pobliskiego baru.

 

Dokumenty po arabsku

 

W aucie nie było detonatora. Samochód był zaparkowany na Quai de Montebello nad Sekwaną, tuż przy katedrze Notre Dame. W peugeocie znaleziono dokumenty po arabsku.

 

Według "Le Figaro" w związku z tą tajemniczą sprawą w środę rano w areszcie przebywało kilka osób. Z kolei agencja AP donosi, że chodzi o dwie osoby, w tym o właściciela samochodu. Szef MSW Francji Bernard Cazeneuve powiedział, że wciąż nie wiadomo, dlaczego samochód został porzucony.

 

Strach przez zamachem

 

"Le Figaro" pisze, że to niepokojące odkrycie jest poważnie traktowane przez francuskie służby w kontekście zagrożenia zamachami w kraju. W ciągu 1,5 roku w atakach terrorystycznych we Francji zginęło ponad 200 osób.

 

Pod koniec maja podczas odbywającego się za zamkniętymi drzwiami wysłuchania w izbie niższej parlamentu szef Generalnej Dyrekcji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DGSI) Patrick Calvar powiedział, że jest przekonany, iż dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS) będą wkrótce stosować we Francji samochody pułapki - pisze "Le Figaro".

 

We wtorek rano premier Manuel Valls przypomniał, że zagrożenie atakami we Francji nigdy nie było tak duże jak obecnie. Według ministra Cazeneuve'a tylko w sierpniu francuskie służby zatrzymały siedem osób, które były powiązane z siatkami terrorystycznymi. Co najmniej trzy z tych osób "miały gotowe plany" ataków terrorystycznych.

 

Associated Press przypomina, że butle z gazem wypełnione gwoździami były w latach 90. wykorzystywane podczas ataków w Paryżu przez powiązanych z Algierią ekstremistów.

 

PAP