Komisja przeprowadziła pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy o Krajowej Szkoły Administracji Publicznej. Komisja nie zaakceptowała wniosku PO o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Przyjęta natomiast została poprawka zgłoszona przez posła PiS Tadeusza Woźniaka zmierzająca do tego, by w nazwie szkoły nie wpisywać tytułu profesorskiego Lecha Kaczyńskiego.

 

Komisja z nazwy usunęła słowo "profesor"


Autorzy poprawki argumentowali, iż tytuł naukowy nie jest niezbędny przy określeniu Lecha Kaczyńskiego, jako patrona KSAP. - Natomiast należy podkreślić, że jako patrona widzimy prezydenta RP - uzasadnił Woźniak.


Komisja zaakceptowała więc propozycję, by nowa nazwa KSAP brzmiała "Krajowa Szkoła Administracji Publicznej im. Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego", a w pierwotnej wersji projektu było określenie "im. Prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego".


Szefowa kancelarii premiera Beata Kempa, przedstawiając rządowy projekt na posiedzeniu komisji, podkreślała rolę Lecha Kaczyńskiego w kształtowaniu administracji publicznej po 1989 r., szczególnie w okresie, kiedy sprawował funkcję prezesa Najwyższej Izby Kontroli.


- Dzięki jego stanowczości i determinacji aż 16 z 34 absolwentów KSAP, w tym śp. Władysław Stasiak, którzy byli słuchaczami szkoły w latach 1993-1995, rozpoczęło pracę w NIK, na której czele stał wówczas śp. prof. Lech Kaczyński - mówiła. Podkreślił, że "ta decyzja była też elementem wielkiego planu stworzenia z NIK nowoczesnej, sprawnie zarządzanej instytucji".


Kempa zaznaczyła również, że kandydatura Lecha Kaczyńskiego na patrona KSAP spotkała się z szeroką akceptacją władz szkoły i zyskała uznanie wśród środowisk naukowych, władz państwowych oraz pozytywną opinię Rady Służby Publicznej.

 

Opozycja: decyzja może wpłynąć na "bezpartyjny" charakter szkoły


Posłowie opozycji sprzeciwili się nadaniu KSAP imienia Lecha Kaczyńskiego, ponieważ - jak uzasadniali - był on czynnym politykiem związanym z PiS, a nadanie szkole jego imienia mogłoby wpłynąć na "bezpartyjny" dotychczas charakter szkoły.


- KSAP miała być w założeniu jej twórców, i dotychczas była, instytucją apolityczną, kształcącą bezpartyjne kadry dla polskiej administracji.  Śp Lech Kaczyński był przede wszystkim politykiem, dlatego upamiętnianie jego pamięci poprzez nadawanie KSAP-owi jego imienia w mojej ocenie, i w ocenie mojego klubu, nie jest najlepszym pomysłem - mówił wiceszef komisji Marek Wójcik (PO), wnosząc o odrzucenie projektu ustawy w pierwszym czytaniu.


Poseł Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz dodał, że jest przeciwny nadawaniu KSAP imienia jakiegokolwiek polityka. - KSAP nie powinna mieć imienia jakiegokolwiek polityka, to nie jest adresowane wyłącznie do pamięci Lecha Kaczyńskiego, ale w ogóle, gdyby to chodziło o inną osobę, byłbym przeciwny - oświadczył.

 

Kaleta: Lech Kaczyński wybrany ze względu na bezstronność i profesjonalizm


Meysztowicz dodał, że "służba cywilna miała być służbą apartyjną, wykonywać swoje zadania, służyć ojczyźnie bez względu na to, jakie poglądy ci absolwenci wynieśli z domu i szkoły".


Z kolei posłanka PiS Józefa Hrynkiewicz stwierdziła, że autorzy projektu nie odnoszą się do działalności politycznej, lecz do "wartości, które były ważne w działalności, twórczości i pracy Lecha Kaczyńskiego". - Te wartości są także ważne dla wychowanków szkoły - oceniła.


Poseł PiS Piotr Kaleta dodał, że trudno byłoby znaleźć apolitycznego kandydata na patrona szkoły, a Lech Kaczyński został wybrany m.in. ze względu na jego bezstronność i profesjonalizm.


Lech Kaczyński był doktorem habilitowanym nauk prawnych, profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Gdańskiego oraz działaczem opozycji demokratycznej w PRL. Pełnił funkcję prezesa Najwyższej Izby Kontroli, ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, a następnie prezydenta Warszawy. Od 2005 r. był prezydentem RP do tragicznej śmierci w katastrofie smoleńskiej w 2010 r.


Krajowa Szkoła Administracji Publicznej rozpoczęła działalność we wrześniu 1991 r.; wzorowana jest na francuskiej École Nationale D'administration. Kształci urzędników służby cywilnej, przygotowanych do pełnienia funkcji kierowniczych, eksperckich i menedżerskich w administracji publicznej.

 

PAP