W roli następcy Craiga zachodnie media wymieniają m.in. Toma Hiddlestona czy Michaela Fassbendera, ale według RadarOnline.com faworytem do występu w jeszcze dwóch produkacjach jest jednak właśnie 48-letni Craig.

 

- Wszyscy wiedzą, jak producenci go uwielbiają, a wizja utraty aktora w tak kluczowym momencie dla całej marki nie wchodzi w grę - mówi anonimowe źródło cytowane przez serwis.

 

Kolejne dwa filmy mają powstać "jeden po drugim", co ma ułatwić aktorowi podjęcie decyzji o kontynuowaniu współpracy. W trakcie prac - jeszcze z Craigiem - Sony Pictures, czyli właściciel praw do najnowszych produkcji z Bondem w roli głównej, ma jednocześnie dalej poszukiwać jego następcy i przygotować fanów na nową erę w produkcjach ze słynnym agentem 007.

 

RadarOnline.com, The Guardian