- W pierwszej połowie rozgrywaliśmy mecz według naszego scenariusza. Przejęliśmy kontrolę nad meczem i cierpliwie, konsekwentnie graliśmy piłką. Stwarzaliśmy sobie sytuacje na 3:0, 4:0. Trzeba postawić kropkę nad "i". Nie można tracić dwóch bramek prowadząc 2:0. Kilka strat piłki spowodowało, że drużyna Kazachstanu stworzyła sobie sytuacje bramkowe - powiedział Nawałka w trakcie konferencji pomeczowej.

 

- Przed meczem staraliśmy się przestrzec zawodników, aby nie przyjmować stylu gry Kazachów, którzy grali chaotycznie. Mieliśmy kontrolować mecz poprzez posiadanie piłki. W drugiej połowie, po stracie piłki, brakowało korekt naszych błędów. Przy stanie 2:2 Kazachowie cofnęli się i pilnowali tego wyniku. Nam zabrakło recepty na strzelenie kolejnej bramki, choć mieliśmy swoje sytuacje, jak słupek Kuby Błaszczykowskiego - dodał.

 

Niezadowolony z wyniku był także trener Kazachów Tałgat Bajsufinow.

 

- Wszyscy gratulują mi tego wyniku. Oczywiście zdobyliśmy cenny jeden punkt, ale trzeba pamiętać, że straciliśmy dwa. Mówiłem wcześniej, że na własnym boisku będziemy grali o zwycięstwo i nie zmieniamy tego założenia - mówił.

 

PAP