Jak na razie kort Louisa Armstronga, drugi co do wielkości obiekt na Flushing Meadows, jest dla Radwańskiej szczęśliwy. Rozegrała na nim wszystkie trzy dotychczasowe pojedynki w tegorocznej edycji US Open.

 

Sobotnie spotkanie Polki miało mniejszą dramaturgię niż czwartkowy mecz drugiej rundy z Brytyjką Naomi Broady. Wówczas w pierwszym secie musiała odrabiać stratę 2:5. Tym razem było spokojniej, choć w drugiej odsłonie zrobiło się nieco nerwowo.

 

Czwarta rakieta świata zaczęła od "breaka", ale nie cieszyła się długo prowadzeniem. Garcia odpowiedziała od razu przełamanie powrotnym.

 

Później Francuzka zaczęła się popełniać coraz więcej prostych błędów, czym znacząco ułatwiła zadanie krakowiance. Ta bez problemu powiększała przewagę. Niżej notowana z zawodniczek prowadziła 2:1, ale w kolejnych czterech gemach zdobyła zaledwie jeden punkt. Radwańska wykorzystała pierwszą piłkę setową (6:2).

 

Dobry początek drugiego set

 

Podobnie wyglądał początek drugiej partii - podopieczna Tomasza Wiktorowskiego prowadziła 3:0. W trzech pierwszych gemach bezradna Garcia, która zajmuje w rankingu WTA 33. miejsce, zapisała na swoim koncie jeden punkt.

 

Później nastąpiło jednak jej przebudzenie. Zaczęła lepiej serwować i grać uważniej. Zanotowała przełamanie, a po chwili zmniejszyła stratę do 2:3.

 

Długo toczyła się walka o wygranie siódmego gema - przy podaniu przeciwniczki krakowianka wygrywała już 40:0, ale Francuzka wygrała trzy piłki z rzędu i gra toczyła się na przewagi. W wojnie nerwów zwyciężyła „Isia”, co, jak się później okazało zupełnie odebrało zapał rywalce.

 

Worek niewymuszonych błędów

 

Mecz trwał godzinę i 10 minut. Radwańska miała mniej uderzeń wygrywających - dziewięć przy 14 rywalki. Kluczowe okazały się jednak niewymuszone błędy - Polka zanotowała ich pięć, a Francuzka 34.

 

Była to piąta konfrontacja tych tenisistek. Cztery z nich - w tym dwie ostatnie - wygrała czwarta rakieta świata. Poprzednio zmierzyły się w drugiej rundzie tegorocznego French Open.

 

US Open to jedyny turniej wielkoszlemowy, w którym krakowianka jeszcze ani razu nie dotarła do najlepszej "ósemki". Na 1/8 finału zatrzymała się czterokrotnie (2007-08 i 2012-13). Przed rokiem zakończyła udział na trzeciej fazie rywalizacji. Garcia jeszcze nigdy nie awansowała do najlepszej "16" Wielkiego Szlema w singlu.

 

We wcześniejszych rundach tegorocznej edycji Radwańska wyeliminowała amerykańską kwalifikantkę Jessicę Pegulę 6:1, 6:1 oraz Broady 7:6 (11-9), 6:3.

 

PAP