Okazało się, że land rover widnieje w policyjnej bazie samochodów poszukiwanych. 


Kierowca, który wezwał policję, został zatrzymany, a samochód trafił na policyjny parking.

 

Dochodzenie wyjaśni, w jaki sposób mężczyzna, wszedł w posiadanie auta. Jeśli okaże się, że nabył pojazd w wyniku przestępstwa, może usłyszeć zarzut paserstwa, za co grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.


polsatnews.pl