Wałęsa komentując uścisk dłoni z prezydentem Dudą nie krył jednocześnie żalu z powodu stosunku ludzi ze środowiska Prawa i Sprawiedliwości do jego osoby.

 

- Nie wiem czy to tylko gest. Ja jestem gotowy do pojednania, do zrozumienia, do pomocy, tylko oni (rząd PiS - red.) muszą zejść z tej drogi łamania konstytucji, niszczenia Solidarności, uszanowania systemu trójpodziału władzy. Jeśli z  tego zejdą, to ja jestem gotowy do współpracy - przekonywał były prezydent. 

 

Dodał, że "istnieje wyższa konieczność pojednania", ponieważ gest był "dobrze odczytany przez wiernych".

 

Uścisk dłoni Dudy i Wałęsy

 

Do wspomnianego gestu doszło w czwartek w gdańskim kościele św. Brygidy podczas mszy świętej kończącej uroczystości obchodów 36. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Prezydent Andrzej Duda podszedł do Lecha Wałęsy i podał mu dłoń. Były prezydent odwzajemnił uścisk, a w kościele rozległy się brawa.

 

 

Polsat News