Samolot Airbus A320, należący do tanich linii JetBlue, wylądował w Santa Clara, ponad 240 km na wschód od Hawany. Oprócz zwykłych pasażerów przyleciał nim na Kubę amerykański minister transportu Anthony Foxx.

 

Regularne loty pasażerskie na Kubę będą od września odbywały także inne linie - American Airlines, Southwest Airlines, Silver Airways, Frontire Airlines i Sun Country Airlines. Będą one latać do miast innych niż Hawana. Rząd USA ma wkrótce ogłosić jaki przewoźnik będzie obsługiwać stolicę Kuby.

 

Wznowione stosunki dyplomatyczne USA-Kuba

 

Prezydent Barack Obama jesienią 2014 roku przywrócił stosunki dyplomatyczne z Kubą, zerwane po rewolucji, która pod koniec 1958 roku obaliła proamerykański reżim Fulgencia Batisty. Kongres USA nałożył ścisłe embargo na stosunki gospodarcze z Kubą. Loty na Kubę i wizyty Amerykanów w tym kraju zostały zakazane.

 

Przez czas trwania embarga wizyta na Kubie możliwa była tylko za specjalnym zezwoleniem Departamentu Stanu. Organizowano w tym celu loty czarterowe z Florydy. Mimo embarga, setki tysięcy Amerykanów odwiedzało Kubę korzystając z samolotów, które odlatywały z Cancun w Meksyku i z Toronto w Kanadzie. Władze Kuby ułatwiały te wizyty, gdyż turystyka z USA przynosiła im spore dochody.

 

Embargo formalnie wciąż obowiązuje, ponieważ zdominowany przez Republikanów Kongres odmówił jego uchylenia mimo wznowienia stosunków dyplomatycznych. Republikanie krytykują Obamę twierdząc, że w zamian za normalizację stosunków nie uzyskał od komunistycznego reżimu braci Castro żadnych koncesji na rzecz demokratycznej opozycji.

 

Amerykanie stopniowo rozluźniają restrykcje

 

Obama rozluźnia restrykcje w drodze rozporządzeń prezydenckich. Zniesiono m.in. poprzednie ograniczenia na wizyty rodzin na Kubie, transfery pieniędzy, uruchomiono łączność pocztową i bezpośrednie rejsy wycieczkowych statków pasażerskich na Kubę, obsługiwane przez znaną firmę Carnival.

 

Rząd amerykański stara się jeszcze m.in. o regularne rejsy promów pasażerskich i budowę montowni traktorów na Kubie, ale Hawana nie wyraziła na razie na to zgody.

 

Samolot Airbus A320 na lotniska w Fort Lauderdale na Florydzie, fot. PAP/EPA/Cristobal Herrera

 

Do zniesienia embarga od dawna wzywa amerykański biznes zwracając uwagę, że z reżimem Castro od lat handlują kraje zachodnioeuropejskie i Kanada. Embargo służy rządowi w Hawanie do usprawiedliwiania niewydolności kubańskiej gospodarki.

 

Przez długi czas obstawało przy nim lobby kubańskich imigrantów, silne szczególnie na Florydzie - jednym z "wahających się" stanów w wyborach prezydenckich w USA.

 

PAP