Centrum otwarto w styczniu. Miało leczyć pacjentów za pomocą tzw. protonoterapii. To najnowocześniejsza metoda usuwania guzów nowotworowych zlokalizowanych w głębi ciała. 


Podstawą terapii jest precyzja. Wiązka potrafi wniknąć na głębokość 30 centymetrów, sprawdza się w leczeniu nowotworów gałki ocznej u dzieci, ale też guzów mózgu i rdzenia kręgowego. Problem w tym, że Centrum Cyklotronowe to jednostka niemedyczna.


Oczekiwanie na porozumienie


Pacjenci będą mogli korzystać z tej metody, jeśli dojdzie do porozumienia nie tylko między Centrum Onkologii, które kieruje pacjenta na leczenie i płatnikiem, czyli NFZ, ale także z Instytutem Fizyki Jądrowej Polskiej Akademii Nauk.


- Podpisaliśmy stosowne umowy z Centrum Onkologii w Krakowie, natomiast podobnie jak pacjenci czekamy w tej chwili na zawarcie ostatecznego porozumienia Centrum Onkologii z Instytutem Fizyki Jądrowej - powiedziała Aleksandra Kwiecień, rzecznik Małopolskiego Oddziału NFZ.


"Borykamy się tym, że NFZ nie płaci"


Zdaniem dyrektora Instytutu Fizyki Jądrowej PAN, Centrum Onkologii nie chce zagwarantować pełnej realizacji kontraktu, który zawarło z Funduszem. Kontrakt miał być podpisany na 13 pacjentów. Onkolodzy twierdzą jednak, że nie są w stanie określić, czy uda im się przysłać na leczenie akurat 13 pacjentów. W tej chwili gwarantują jednego, a to się nie opłaca. Utrzymanie Centrum Cyklotronowego to koszt 2,6 mln zł za pół roku.


- My nie mamy zagwarantowane, że NFZ zapłaci za naszych chorych napromienianych w całości. Borykamy się bardzo często z tym, że NFZ nie płaci za naszych chorych, więc trudno nam gwarantować, że Fundusz zapłaci właśnie za te procedury wykonane - wyjaśniła dr. Dorota Kiprian, naczelny specjalista ds. radioterapii w warszawskim Centrum Onkologii.


Narodowy Fundusz Zdrowia prowadzi kontrolę, dlaczego umowa nie jest realizowana.


Leczeni za granicą


Obecnie pacjenci, którym może pomóc leczenie protonami, wysyłani są za granicę. W tym roku na leczenie wyjechało 27 osób. - Koszt napromieniania w Monachium, gdzie najczęściej wysyłamy pacjentów, to jest 80 tys. zł. W innych ośrodkach europejskich jest wyższy. Oczywiście jeszcze droższy jest w Stanach Zjednoczonych - wyjaśniła dr Kiprian.


W Polsce NFZ wyliczył koszt napromieniania dziecka na 70 tys. złotych, a osoby dorosłej na 60 tys. Z tego 17 tys. zł trafia do Centrum Onkologii, a 43 tys. zł do Centrum Cyklotronowego.

 

Polsat News