W 2015 roku do RFN napłynęło rekordowe 1,139 mln osób (po odjęciu emigracji z tego państwa), co oznacza, że na koniec ubiegłego roku w Niemczech żyło o 978 tys. osób więcej niż rok wcześniej. Udział obcokrajowców zwiększył się przy tym z 9,3 do 10,5 osoby na 100 mieszkańców.

 

Bez uchodźców ubyło by Niemców


Bez napływu imigrantów liczba ludności państwa w 2015 roku zmniejszyłaby się, ponieważ o 188 tys. osób więcej zmarło w tym okresie, niż się urodziło.


Oprócz uciekinierów z obszarów ogarniętych wojną i regionów kryzysowych do Niemiec trafiło również wielu obywateli innych państw Unii Europejskiej poszukujących pracy.


W latach 2001-2005 liczba ludności Niemiec była wyższa niż obecnie i wynosiła od 82,4 mln do 82,5 mln osób.

 

W tym roku o jedną trzecią mniej

 

Eksperci niemieckiego Instytutu Badań nad Rynkiem Pracy i Aktywnością Zawodową (IAB) szacują, że w 2016 roku do Niemiec dotrze od 300 tys. do 400 tys. uchodźców, czyli o dwie trzecie mniej niż w roku poprzednim.

 

W wydanym w piątek oświadczeniu badacze z IAB zastrzegli, że aby prognoza się sprawdziła, nie mogą ulec zmianie uwarunkowania międzynarodowe - nadal obowiązywać musi porozumienie w sprawie migrantów pomiędzy Unią Europejską i Turcją, a szlak bałkański pozostanie zamknięty.

 

W 2015 roku w Niemczech zarejestrowano około 1,1 mln uchodźców. IAB szacuje, że po odliczeniu osób, które po dostaniu się na niemieckie terytorium następnie je opuściły lub zostały podwójnie zarejestrowane, faktyczna liczba uchodźców w ubiegłym roku wyniosła 900 tys.


PAP