Polacy wywalczyli 11 medali, czyli o jeden więcej niż w Atenach, Pekinie i Londynie. W tym dorobku były jednak tylko dwa złote (Anita Włodarczyk w rzucie młotem oraz Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj w wioślarskiej dwójce podwójnej), co przesądziło o odległym, 33. miejscu w klasyfikacji medalowej - najgorszym od igrzysk w 1948 roku w Londynie.

 

Złote Polki

 

60 lat temu ze złotem z Australii wróciła tylko Elżbieta Krzesińska-Duńska, która triumfowała w skoku w dal. W Rio krążki z najcenniejszego kruszcu wywalczyły młociarka Anita Włodarczyk, która przy okazji poprawiła własny rekord świata, oraz wioślarska dwójka Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj.

 

Łącznie biało-czerwoni 66 razy stali na najwyższym stopniu podium letnich igrzysk. Pierwszy złoty medal dla Polski w 1928 roku w Amsterdamie w rzucie dyskiem wywalczyła Halina Konopacka. Później jej rodaczki jeszcze 11-krotnie wygrywały swoje konkurencje. Trzy olimpijskie zwycięstwa ma na koncie sprinterka Irena Szewińska, a dwa rywalizująca w strzelectwie Renata Mauer-Różańska.

 

Poprzednio więcej medali od swoich rodaków Polki wywalczyły 12 lat temu w Atenach - 7 z 10. Wówczas niekwestionowaną gwiazdą reprezentacji była Otylia Jędrzejczak. Pływaczka do mistrzostwa na 200 m stylem motylkowym dołożyła srebro na dystansie o połowę krótszym i na 400 m kraulem.

 

Panowie bez najwyższego podium

 

W Rio męski honor obronili srebrny medalista w rzucie dyskiem Piotr Małachowski oraz brązowi kolarz Rafał Majka i młociarz Wojciech Nowicki.

 

Grono kobiet, które stały na podium w Brazylii uzupełniają drugie: kajakarka Marta Walczykiewicz i kolarka górska Maja Włoszczowska oraz sklasyfikowane na trzecich lokatach: zapaśniczka Monika Michalik, pięcioboistka Oktawia Nowacka, kajakowa dwójka Beata Mikołajczyk i Karolina Naja oraz wioślarska czwórka Monika Ciaciuch, Agnieszka Kobus, Joanna Leszczyńska, Maria Springwald.

 

PAP,  wideo: Reuters fot. PAP/Adam Warżawa