- To były cudowne igrzyska w cudownym mieście - oświadczył Bach. Nie użył jednak tradycyjnej formuły o zamknięciu "najlepszych igrzysk w historii". Nie padła ona także w Atenach, Pekinie i Londynie.

 

"Wyjedziemy z Brazylii jako wasi przyjaciele"

 

- Kochamy was Brazylijczycy. Dziękujemy za gościnność. Wyjedziemy z Brazylii jako wasi przyjaciele - podkreślił. Szef MKOl podziękował także sportowcom-uchodźcom, którzy są "nadzieją dla milionów uchodźców na całym świecie".

 

PAP/EPA/Sergei Ilnitsky

 

Na trybunie honorowej zasiadło ośmiu szefów państw, w tym premier Japonii Shinzo Abe. Zabrakło pełniącego obowiązki prezydenta Brazylii Michela Temera, wygwizdanego podczas ceremonii otwarcia imprezy, który - jak poinformowały jego służby prasowe - "spędza weekend w Brasilii".

 

Przy dźwiękach samby i przy padającym deszczu sportowcy weszli na stadion nie w delegacjach państw, jak podczas ceremonii otwarcia, ale wszyscy razem. Poprzedzili ich niosąc flagi swoich państw chorążowie. Biało-czerwoną trzymała srebrna medalistka olimpijska w kajakarstwie Marta Walczykiewicz.

 

Deszcz towarzyszył także ceremonii zamknięcia igrzysk, skromniejszej w porównaniu z tymi z poprzednich lat. Na scenie pojawiły się tancerki samby, norweski muzyk Kygo, amerykańska wokalistka Julia Michaels. Kibice zobaczyli na wielkim telebimie najciekawsze momenty zawodów, m.in. bramkę zdobytą dzień wcześniej na tym samym stadionie przez Neymara w zwycięskim dla Brazylii finale turnieju piłkarskiego.

 

Maratończycy startują ostatniego dnia igrzysk i tradycją staje się dekorowanie ich podczas uroczystości zamknięcia. Złoty medal zawisł na szyi Eliuda Kipchoge, dla którego zagrano hymn Kenii.

 

PAP/EPA/Dean Lewins

 

Za cztery lata w Tokio

 

Flagę olimpijską burmistrz Rio de Janeiro Eduardo Paes przekazał za pośrednictwem Thomasa Bacha swojej koleżance z Tokio Yuriko Koike. Dla Japończyków zarezerwowano kilkanaście minut na prezentację gospodarze igrzysk w 2020 roku. Otworzył ją na środku murawy... premier Abe, przebrany za Super Mario, postać z japońskich gier wideo.

 

W igrzyskach w Rio de Janeiro, które po raz pierwszy odbyły się w Ameryce Południowej, startowało około 10,5 tysiąca sportowców z rekordowej liczby 206 krajów. Rywalizację zdominowali reprezentanci trzech krajów: USA, Wielkiej Brytanii i Chin. Razem zdobyli 99 z 306 złotych medali.

 

PAP/EPA/Jose Mendez

 

Jedenaście medali dla Polski

 

Polacy wywalczyli 11 medali, o jeden więcej niż w Atenach, Pekinie i Londynie. W tym dorobku były jednak tylko dwa złote (Anita Włodarczyk w rzucie młotem oraz Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj w wioślarskiej dwójce podwójnej), co przesądziło o odległym, 33. miejscu w klasyfikacji medalowej - najgorszym od igrzysk w 1948 roku w Londynie.

 

PAP/EPA/Sergei Ilnitsky

 

Pół miliona gości

 

Jak podano na stronie igrzysk, w ciągu ponad dwóch tygodni Rio de Janeiro odwiedziło około 500 tysięcy osób. Najwięcej ze Stanów Zjednoczonych - 21,2 proc. Drugie miejsce na tej liście zajęli Argentyńczycy (14,8 proc.), a trzecie Brytyjczycy (4,8 procent).

 

W celu pomieszczenia ogromnej liczby gości oferta branży hotelarskiej w Rio powiększyła się o 20 tysięcy pokoi - obecnie wynosi 50 tysięcy.

 

Na podstawie doświadczeń miast-gospodarzy trzech poprzednich letnich igrzysk (Ateny, Pekin, Londyn), brazylijskie ministerstwo turystyki przewiduje wzrost o sześć procent liczby turystów w tym kraju w przyszłym roku.

 

Jak dodano na stronie igrzysk, doświadczenia z Rio spełniły (lub nawet przewyższyły) oczekiwania 83,1 proc. zagranicznych turystów i 98,7 proc. Brazylijczyków. Podkreślono wysoki poziom satysfakcji turystów w obszarach bezpieczeństwa, transportu publicznego, infrastruktury i cen.

 

Za dwa i pół tygodnia w Rio de Janeiro rozpoczną się XV Igrzyska Paraolimpijskie.

 

PAP