Chodzi o miliony złotych, bo w wydarzeniach centralnych Światowych Dni Młodzieży uczestniczyło od 200 tys. (otwarcie) do 2,5-3 mln osób (msza św. posłania w Brzegach). 100 tys. pielgrzymów - według informacji Komitetu Organizacyjnego - każdego dnia mogło brać udział w Festiwalu Młodych, trwającym od 26 do 29 lipca.

 

Pełnomocnik Komitetu Organizacyjnego mec. Krzysztof Mazur podkreśla, że sprawa nie jest prosta. - Nie wiem, w jaki sposób mielibyśmy ustalić dokładną liczbę uczestników konkretnych wydarzeń, skoro nie wydawaliśmy ani wejściówek, ani biletów - mówił Mazur. Podkreślił, że część artystyczna była zaledwie dopełnieniem zasadniczego celu i treści ŚDM, jakim była celebra religijna. - Były modlitwy, adoracje, świadectwa religijne, chwalenie Boga w psalmach, a od czasu do czasu pojawiały się utwory tradycyjne - mówił.

 

Kruczki prawne

 

Mecenas Mazur wskazuje, że Światowe Dni Młodzieży nie były typową imprezą masową - zostały zorganizowane w oparciu o ustawę o stosunku Państwa do Kościoła i objęte były planem bezpieczeństwa na podstawie specustawy o ŚDM.

 

Komitet Organizacyjny odwołuje się do zapisu w prawie autorskim, który mówi, że odtwarzanie i wykonywanie muzyki podczas publicznego sprawowania ceremonii religijnej nie wymaga zawierania umów licencyjnych, a więc w konsekwencji także płacenia tantiem dla twórców utworów za pośrednictwem ZAiKS.

 

Hiszpański wzorzec

 

Według ZAiKS bezsporna jest kwestia wykonywania utworów podczas ceremonii religijnych, od czego nie są podbierane opłaty na rzecz twórców. - Ale mamy też świadomość, że część imprez w ramach ŚDM miała inny charakter, były spektakle teatralne, występy zespołów. Dopiero po analizie materiału dostarczonego przez organizatora będziemy dalej rozmawiali ze stroną kościelną - powiedziała rzeczniczka prasowa ZAiKS Anna Biernacka. - Nigdy z naszej strony nie padła propozycja opłaty 1,5 zł od każdego uczestnika wydarzeń" - podkreśliła.

 

Komitet Organizacyjny liczy, że po rozmowach z ZAiKS uda się znaleźć racjonalne rozwiązanie. Mecenas Mazur przywołuje przykład Madrytu, w którym ŚDM odbyły się pięć lat temu i gdzie zryczałtowana stawka za wszystkie wydarzenia wynosiła 10 tys. euro. - Mam nadzieję, że my również dojdziemy do porozumienia z ZAiKS - stwierdził mec. Mazur.

 

Organizatorzy ŚDM wystąpili do ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego z prośbą o ocenę, jaki wkład w promocję Polski w świecie miały ŚDM. Liczą, że będzie to kolejny argument w negocjacjach ze stowarzyszeniem reprezentującym autorów. - Tym bardziej, że zgodnie z prawem wysokość wynagrodzeń dochodzonych w zakresie zbiorowego zarządzania przez ZAiKS powinna uwzględniać wysokość wpływów osiąganych z korzystania z utworów, a także charakter i zakres korzystania z tych utworów. Organizacja Festiwalu Młodych ŚDM nie wiązała się z osiąganiem przez Archidiecezję pośrednio lub nawet bezpośrednio żadnych korzyści majątkowych - podkreślił mecenas Mazur.

 

PAP