Zdjęcia opublikowały w piątek Syryjskie Siły Demokratyczne, kurdyjsko-arabska koalicja. Widać na nich długą kolumnę pojazdów i ludzi.

Siły koalicji, wspierane przez amerykańskie lotnictwo USA, odzyskały kontrolę nad Mandżibem po 10-tygodniowej ofensywie. To leżące ok. 60 km na północny-wschód od Aleppo miasto ma strategiczne znaczenie; dzięki niemu Kurdowie mogą kontrolować drogę, którą z Turcji dostarczane jest zaopatrzenie i przerzucani rekruci dla dżihadystów w Syrii.

 

Gdy stało się jasne, że Mandżib padnie ekstremiści z ISIS (ok. 100-200 osób) zgromadzili swoje rodziny, zwolenników i cywilnych zakładników i utworzyli z nich konwój. Cywile zostali umieszczeni też w każdym z kilkuset pojazdów. Ruszyli w kierunku miasteczka Dżarabulus, bastionu tzw. Państwa Islamskiego ok. 40 km na północ od Manbidżu przy granicy z Turcją.

 

Wojsko nie zaatakowało

 

Jeszcze podczas ofensywy koalicja zaproponowała dżihadystom bezpieczną drogę wyjścia z Mandżibu, aby uniknąć ofiar cywilnych. Ekstremiści odmówili.

 

Wycofujące się z miasta grupy  nie zostały zaatakowane przez wojska koalicji. Powodem była obawa przed stratami wśród ludności cywilnej, która wykorzystano jako żywe tarcze.

 

 

bbc.com