Jak poinformowała Iwona Rzeźniczek z Izby Celnej w Przemyślu, przedmioty znalezione zostały w ukraińskim autokarze, którym podróżowały 42 osoby.

 

- Wśród nich obywatel Stanów Zjednoczonych, w bagażu którego funkcjonariusze służby celnej wykryli przedmioty o charakterze zabytkowym. Podróżny nie zgłosił ich wcześniej do kontroli. Wśród nich były monety (najstarsza z 1772 r.), banknoty (korony austriackie z 1902 r.) oraz malowany na drewnie obraz przedstawiający wizerunek Matki Bożej z dzieciątkiem - dodała.

 

"Kupił we lwowskim antykwariacie"

 

41-letni mężczyzna wyjaśnił funkcjonariuszom, że przedmioty kupił we lwowskim antykwariacie za kwotę ok. 400 zł. Tłumaczył, że przedmioty nabył dla siebie i nie wiedział, że na granicy będzie musiał objąć je odpowiednią procedura celną.

 

Wszystkie przedmioty trafiły do magazynu oddziału celnego w Korczowej. - Dokładna opinia co do charakteru zatrzymanych przedmiotów, a także ich wartość będzie znana po ocenie dokonanej przez biegłych w trakcie toczącego się postępowania - podkreśliła Rzeźniczek.

 

Zgodnie z polskim prawem na przywóz zabytków nie jest wymagane uzyskanie pozwolenia. Jeśli jednak taki przywóz dokonywany jest z państw nienależących do Unii Europejskiej, tak jak w tym przypadku z Ukrainy, to należy taki przywóz zgłosić w urzędzie celnym. - Ponadto należy mieć na uwadze ograniczenia dotyczące wywozu dóbr kultury obowiązujące w państwie, z którego taki wywóz następuje - zaznaczyła Rzeźniczek.

 

 

PAP