Kosiniak-Kamysz podkreślił na wtorkowej konferencji w Sejmie, że ludowcy domagają się od marszałka Sejmu przyspieszenia prac nad złożonym przez nich w styczniu projektem dot. rehabilitacji Wincentego Witosa i innych polityków skazanych w procesie brzeskim w latach 30.

 

Autorzy projektu podkreślili w uzasadnieniu, że jego celem jest "pełne przywrócenie czci i godności ludzkiej i obywatelskiej posłom na Sejm II Rzeczypospolitej, represjonowanym za działalność na rzecz obrony demokracji w Polsce przez obóz sanacyjny".

 

Rola Witosa podczas Bitwy Warszawskiej

 

Prezes PSL mówił też na konferencji, że o Witosie nie wspomniano podczas poniedziałkowych obchodów 96. rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 r., choć był on w tym czasie szefem rządu i na jego "wezwanie dziesiątki tysięcy polskich chłopów broniły Warszawy (...) przed bolszewicką nawałą". "Nie usłyszeliśmy z ust głównych aktorów sceny politycznej (...) słów wdzięczności dla tej grupy i dla tego przywódcy" - mówił prezes Stronnictwa.

 

W nocy z 9 na 10 września 1930 r. na polecenie ministra spraw wewnętrznych gen. Felicjana Sławoja Składkowskiego, bez nakazu sądowego, żandarmeria wojskowa i policja aresztowały 19 przywódców opozycji i byłych posłów. Ich listę osobiście zatwierdził marszałek Józef Piłsudski, pełniący w tym czasie funkcję premiera.

 

W wyniku aresztowań do więzienia w Brześciu trafili m.in. Wincenty Witos, Adam Ciołkosz i Władysław Kiernik. Celem przeprowadzonej akcji było unieszkodliwienie opozycji antysanacyjnej i zapewnienie wygranej w wyborach do Sejmu i Senatu Bezpartyjnemu Blokowi Współpracy z Rządem (BBWR).

 

"Przywrócenie czci i godności byłym posłom"

 

W projekcie ludowców zapisano, że za nieważne uznaje się orzeczenia wydane przez polskie organy wymiaru sprawiedliwości wobec byłych posłów: Wincentego Witosa, Kazimierza Bagińskiego, Norberta Barlickiego, Adama Ciołkosza, Stanisława Dubois'a, Władysława Kiernika, Hermana Liebermana, Mieczysława Mastka, Adama Pragiera oraz Józefa Putka.

 

Proces brzeski rozpoczął się w Warszawie 26 października 1931 r. Byłych posłów oskarżono o przygotowanie zamachu stanu mającego na celu obalenie władzy. Po wyroku skazującym, który zapadł w styczniu 1932 r., opozycja występowała z wotum nieufności dla rządu. Zostało ono odrzucone przez posłów BBWR. Odbyły się także rozprawy apelacyjne. Ostatecznie Sąd Najwyższy postanowił 5 października 1933 r. o utrzymaniu wyroków.

 

Formalną amnestię dla więźniów brzeskich ogłosił dopiero 31 października 1939 r. prezydent RP na uchodźstwie Władysław Raczkiewicz.

 

W stanowisku rządu do projektu PSL podkreślono, że "rozumiejąc intencje projektodawców w dążeniu do pełnego przywrócenia czci i godności byłym posłom", konieczne jest zwrócenie uwagi na "wątpliwości i zastrzeżenia, w tym zwłaszcza te o charakterze konstytucyjnym". Wśród nich - jak zaznaczono - jest wątpliwość dotycząca naruszenia konstytucyjnej zasady trójpodziału władzy. "Wyłączność na sprawowanie wymiaru sprawiedliwości posiadają organy władzy sądowniczej (sądy), a powierzenie tej funkcji organom innych władz jest wykluczone" - napisano w stanowisku rządu. Zaznaczono też, że podobny projekt ustawy był już składany kilkukrotnie, w tym - o identycznej treści w poprzedniej kadencji Sejmu.

 

PAP