Główną ideą festiwalu jest promocja czytelnictwa.

 

- Chcemy to jednak robić w mniej formalny sposób, atmosfera Sopotu jako kurortu sprzyja bowiem bliskim kontaktom z pisarzami bez krępującej koturnowości. Kiedy pięć lat temu startowaliśmy z festiwalem, mogło się wydawać, że organizowanie takiej imprezy w miejscu kojarzącym się głównie z plażą i odpoczynkiem i w dodatku w sezonie letnim, nie jest najlepszym pomysłem. Okazało się jednak, że w Polsce czyta się więcej książek niż się wydaje, a zainteresowanie czytelnictwem i spotkaniami z twórcami jest ogromne - powiedziała wiceprezydent Sopotu Joanna Cichocka-Gula.

 

Podkreśliła, że na spotkania autorskie podczas Literackiego Sopotu potrafi przyjść nawet kilkaset osób. - To oczywiście efekt tego, że w mieście latem jest wielu turystów, ale także dużego poziomu czytelnictwa wśród samych mieszkańców. Uważam, że Sopot jest jednym z najlepiej wykształconych miejsc w Polsce. Na co dzień widać, że bywanie w bibliotece i wypożyczanie książek, to jedno z ulubionych zajęć sopocian - oceniła Joanna Cichocka-Gula.

 

Dni izraelskie w Sopocie

 

W tym roku cztery dni Festiwalu Literackiego Sopot poświęcone będą literaturze izraelskiej. - Naszym celem jest pokazanie czytelnikom różnorodności tematycznej, gatunkowej, językowej literatury niewielkiego kraju, jakim jest Izrael - wyjaśniła Cichocka-Gula.

 

Do Sopotu przyjadą najważniejsi przedstawiciele izraelskiej literatury współczesnej - Etgar Keret, Dror A. Mishani oraz ilustratorka i autorka komiksów Rutu Modan. Polskie premiery będą miały podczas festiwalu Dorit Rabinyan z książką "Żywopłot" oraz Ela Sidi z "Czcij ojca swego".

 

Gratką dla miłośników twórczości Hanocha Levina będzie spektakl teatralny "Z Królestwa Wszechwanny" przygotowany przez Piotra Kosewskiego na scenie kameralnej Teatru Wybrzeże. Po spektaklu odbędzie się dyskusja z udziałem m.in. żony pisarza Lilian Barreto.

 

Spotkania z krajowymi twórcami

 

W programie "Literackiego Sopotu" będą też spotkania z polskimi pisarzami w cyklach: nominowani do Nike, Nagroda im. Kapuścińskiego, Nagroda Historyczna "Polityki", scenariusz jako gatunek literacki czy kulturalna plaża "Trójki". W Sopocie gościć będą m.in. Grażyna i Wojciech Jagielscy, Barbara Krafftówna, Marek Krajewski, Cezary Łazarewicz, Andrzej Bart i Weronika Murek.

 

Na festiwalu nie zabraknie debat. W dyskusji pt. "Hannah Arendt, Edith Stein, Simone Weil. Rozum i wiara w mrocznych czasach" udział wezmą prof. Anna Grzegorczyk i dr Karolina Wigura. W kolejnej rozmowie pod hasłem "O książkach w sieci i nowych sposobach promocji czytelnictwa" wypowiedzą się blogerzy i literaturoznawcy: Katarzyna Czajka, Bernadetta Darska oraz Marcin Wilk. Natomiast w debacie o "Emigracji ‘68" gośćmi będą: Piotr Osęka, Michał Sobelman i Maciej Zaremba Bielawski.

 

Muzyczną część festiwalu stanowić będzie koncert zespołu Sound Island, którego liderem jest trójmiejski saksofonista i klarnecista Mikołaj Trzaska, a jego członkami są muzycy z Izraela.

 

Filmy i wystawy tematyczne

 

W programie Literackiego Sopotu znajdą się też projekcje filmów m.in. "Przyjeżdża orkiestra" (2007, reżyseria: Eran Kolirin, Francja/USA/Izrael), "Rajski ogród" (2012, reż. Ran Tal, Izrael) i "Śruba" (2014, reż. Shira Geffen). Po pokazie tego ostatniego obrazu zaplanowano spotkanie z jej twórczynią.

 

Zgodnie z festiwalową tradycją będą również wystawy tematyczne, w tym "Nasi Izraelczycy - Losy polskich żydów w Izraelu", ekspozycja o kulturze i historii polskich Żydów przygotowana przez Muzeum Żydów Polskich POLIN oraz prezentacja instalacji Krystyny Piotrowskiej pt. "Wyjechałem, wyjechałem z Polski, bo….".

 

Kulturę Izraela w dziedzinie jedzenia i kuchni przybliży podczas warsztatów kulinarnych Nor Atamaa-Ismaeel, zwyciężczyni izraelskiej edycji programu Master Chef.

 

Imprezy festiwalowe, na które wstęp jest bezpłatny, odbywać się będą m.in. w Sopotece, Państwowej Galerii Sztuki, Teatrze BOTO, Parku Północnym oraz na Placu Przyjaciół Sopotu.

 

W ubiegłym roku tematem przewodnim sopockiego festiwalu była literatura czeska, dwa lata temu - rosyjska, trzy lata temu - skandynawska i islandzka, a pierwsza edycja poświęcona była polskiemu reportażowi.

 

PAP