W niedzielę wieczorem nastolatek wraz z kolegami jeździł ulicami Hrubieszowa w poszukiwaniu Pokemonów. W pewnym momencie na łuku jezdni (ul. Staszica) zauważył nadjeżdżający autobus. Wtedy gwałtownie zahamował, jednak stracił panowanie nad rowerem. W ostatniej chwili udało mu się z niego zeskoczyć. Ale jednoślad wpadł pod koła autobusu.

 

Teraz 16-letni rowerzysta, który nie posiada karty rowerowej oraz nie dostosował prędkości jazdy do warunków na drodze, odpowie przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich.

 

Obywatel Ukrainy, 37-letni kierowca autobusu, także nie jest bez winy. Został ukarany mandatem za wykroczenie, gdyż z ustaleń policji wynika, że nie zastosował się do obowiązku poruszania się przy prawej krawędzi jezdni. Według policji przewinienie kierowcy polega na tym, że na łuku drogi przekroczył oś jezdni.

 

polsatnews.pl