Policja mówi, że nic nie wskazuje na to, by miałby to być zamach terrorystyczny. Jak dodał Tomasz Lejman, korespondent Polsat News w Berlinie, raczej chodzi o porachunki gangów.

 

- Do takich porachunków od czasu do czasu dochodzi na ulicach niemieckich miast, zwłaszcza w Kolonii i Berlinie, gdzie działają tzw. klany arabskie zarabiające na sprzedaży narkotyków - dodał Lejman.

 

Express.de