Szybciej od niej dystans 42 km 195 m pokonała w Londynie (2012) Karolina Jarzyńska - w 2:30.57, plasując się na 34. pozycji. Pod względem miejsc Lewandowska jest w ogólnym bilansie trzecia. Lepsze lokaty miała tylko Małgorzata Sobańska - w Atlancie (1996) była 11. (2:31.52), a w Atenach (2004) 17. (2:36.43).

 

- Nie mam sobie nic do zarzucenia. Plan taktyczny zrealizowałam. Może efekt byłby lepszy, gdyby po 25. kilometrze rywalki z drugiej grupy chciały współpracować, może bym wtedy bardziej zaryzykowała. Ale tak się nie stało. Mimo wczesnej pory (start nastąpił o godz. 9:30) było 28 stopni, a ja źle znoszę takie upały i musiałam walczyć z dodatkowym przeciwnikiem. W piątek, kiedy Etiopka Almaz Ayana biła rekord świata w biegu na 10 tys. m, warunki były skandynawskie, natomiast dziś - tropikalne - powiedziała Iwona Lewandowska, której życiowy rekord to 2:27.47.

 

Wielokrotna mistrzyni Polski na różnych dystansach dodała, że mimo upału osłabła nieco dopiero po minięciu 35. kilometra.

 

- Zmobilizowałam się jeszcze nadzwyczajnie po czterdziestym i ostatkiem sił minęłam metę - podkreśliła podopieczna Marka Jakubowskiego, trenera w przeszłości Kamili Gradus (rekord życiowy 2:26.55) i Renaty Paradowskiej (2:27.17 - panieńskie nazwisko Sobiesiak).

 

W Rio de Janeiro 23. miejsce zajęła Monika Drybulska-Stefanowicz (WKS Grunwald Poznań) - 2:32.49, która po raz trzeci biegła olimpijski maraton. W Atenach (2004) nie osiągnęła mety, a w Pekinie (2008) była 24. (2:32.39).

 

W niedzielę złoty medal zdobyła kenijska lekkoatletka Jemima Jelagat Sumgong (2:24.04), srebrny reprezentantka Bahrajnu Eunice Jepkirui Kirwa (2:24.13), a brązowy Etiopka Mare Dibaba (2:24.30).

 

PAP