Do zdarzenia doszło 31 lipca, ostatniego dnia festiwalu muzycznego Lollapalooza, ale nagranie zostało opublikowane teraz. Trwający 9 sekund materiał pokazuje w tle tańczącą i palącą ręcznie zrobionego papierosa córkę Obamy.

 

Dziewczyna, która bawiła się pod sceną tuż obok córki prezydenta, w rozmowie z Radar Online relacjonowała: - Przyłapałam Malię na paleniu marihuany i mam na to dowód. Ona stała zaledwie kilka metrów ode mnie i wyraźnie czułam zapach marihuany dochodzący z papierosa, którego paliła. To młody chłopak stojący obok podawał jej skręta.

 

Tylko grzywna

 

Gdyby rzeczywiście była to marihuana, córka prezydenta złamałaby prawo, jednak nie groziłoby jej zatrzymanie.

 

W stanie Illinois, w którym miał miejsce festiwal, niedawno miała bowiem miejsce depenalizacja tej używki. Od sierpnia przestano uznawać za przestępstwo posiadanie nie więcej niż 10 gramów marihuany - jest to traktowane jako wykroczenie i karane grzywną.

 

Niedaleko pada jabłko...

 

Jak zauważa "New York Post", prezydent USA nie powinien być zbyt surowy dla córki za wybryki na festiwalu. Barack Obama przyznał się bowiem kiedyś do palenia marihuany w szkole średniej oraz na studiach.

 

- Powiedziałem moim córkom, że marihuana to zły pomysł, strata czasu i zdrowia. Jak zostało dobrze udokumentowane, miałem styczność z marihuaną jako dziecko, ale dobrze wiedziałem, że to zły nawyk, nie bardzo różniący się od papierosów, które również paliłem jako młody człowiek - powiedział niegdyś Obama gazecie "The New Yorker".

 


polsatnews.pl, New York Post