Na dowód, że sprawa jest poważna, zamieścił na Twitterze zdjęcia dwójki złodziei, którzy w czwartek uciekli z jego sklepu na Dziewiątej Alei z koszykiem wyładowanym 80 pudełkami lodów drogich marek.

 

 

Zdaniem Catsimatidisa złodzieje kradną lody, bo jest to towar, który można łatwo i szybko sprzedać z zyskiem. Zwłaszcza, że trwa fala upałów na Wschodnim Wybrzeżu USA: temperatury przekraczające 40 stopni C. mają dokuczać mieszkańcom do niedzieli.

 

250 przypadków kradzieży

 

Policja w Nowym Jorku podała dane o skali problemu: od początku roku zgłoszono 250 kradzieży lodów w mieście i zatrzymano 130 osób. - Współpracujemy ściśle ze sprzedawcami, by walczyć z kradzieżami lodów - zapewniła policja AFP.

 

67-letni Catsimatidis to syn greckich imigrantów, który dorobił się fortuny szacowanej na 3,4 mld dol.

 

PAP