Siły rządu jedności narodowej (GNA) wspierane przez lotnictwo USA próbują przejąć kontrolę nad całą Syrtą, do której weszły 9 czerwca i gdzie od tamtej pory oblegają pozycje IS. Dżihadyści stawiali siłom prorządowym zdecydowany opór, przeprowadzając kontrataki, w tym zwłaszcza zamachy samobójcze w samochodach pułapkach. Postęp sił rządowych opóźniają też snajperzy oraz pozostawione przez dżihadystów miny.

 

Szpital w rękach IS

 

Na skutek uderzenia oddziałów GNA dżihadyści zostali w środę zmuszeni do ucieczki z kampusu uniwersyteckiego i schronili się w pobliskiej dzielnicy między uniwersytetem a centrum konferencyjnym Wagadugu, które stanowiło ich kwaterę główną w Syrcie. W pościgu za nimi zajęte zostało także centrum Wagadugu - głosi komunikat służb prasowych GNA. AFP pisze, że w rękach IS pozostaje wciąż pobliski szpital Ibn Sina.

 

Służby prasowe GNA podały także, że podczas operacji dowództwo straciło w środę kontakt z jednym z samolotów wykonujących zadania bojowe. Propagandowa agencja prasowa dżihadystów Amak poinformowała jednak, że IS zestrzeliło jeden samolot wojskowy, a jego pilot został zabity.

 

Państwo Islamskie skorzystało z chaosu, w którym pogrążyła się Libia po upadku Muammara Kadafiego, i w czerwcu 2015 roku opanowało Syrtę. Według szacunków amerykańskich władz z początku roku, w Libii znajdowało się ok. 6 tys. bojowników IS. Ale ostatnio władze USA mówią, że liczba bojowników w Libii spadła i że generalnie IS słabnie pod naciskiem lokalnych prorządowych milicji i popieranego przez ONZ rządu jedności.

 

PAP