Rzeczniczka policji w Lęborku poinformowała, że na razie nie można stwierdzić, czy to ciało poszukiwanego od wczoraj dziecka.

 

- W tej chwili policjanci zabezpieczają teren, w którym wypłynęły zwłoki. Czekamy na prokuratora - dodała Kandybowicz.

 

Porwana przez falę

 

W niedzielę w Łebie, w morzu zaginęła 11-latka. Weszła do wody z ojcem i bratem, mimo wywieszonej czerwonej flagi. W pewnym momencie mężczyznę z dwójką dzieci przykryła wysoka fala. Ojciec i brat dziewczynki zostali wyłowieni z morza i udzielono im pierwszej pomocy.

 

Rzeczniczka lęborskiej policji powiedziała polsatnews.pl, że wcześniej ratownicy WOPR kilka razy zwracali mężczyźnie uwagę, aby nie wchodził do morza w niestrzeżonym miejscu.

 

Tego samego dnia  w morzu zaginęła również 7-latka w Ustce. Dziewczynka  weszła do morza razem z ojcem, który trzymał na rękach młodsze dziecko. Chłopczyk w pewnym momencie zaczął się wiercić i ojciec prawdopodobnie odszedł na chwilę tracąc z oczu dziewczynkę. Gdy wrócił córki już nie było. Mężczyzna wszczął alarm. 

 

 

polsatnews.pl