Około 30 km przed metą, na ostatniej rundzie, na 8-kilometrowym podjeździe Majka odjechał od kilkunastoosobowej grupy razem z Włochem Vincenzo Nibalim i Kolumbijczykiem Sergio Luisem Henao. Gdy do końca 237,5-kilometrowej trasy zostało tylko 12,5 km obaj rywale przewrócili się podczas zjazdu. Zawodnik z Zegartowic, jeżdżący w zawodowej grupie Tinkoff, zdołał ich ominąć i pomknął w dół.

 

 

Samotna ucieczka

 

Samotnie przemierzył większość dystansu na płaskim już odcinku wzdłuż wybrzeża Oceanu Atlantyckiego. Jego przewaga nad niewielką grupą pościgową wynosiła najpierw 22 s, później 13, a wreszcie ledwie siedem. Na niespełna kilometr przed metą najlepszy dwukrotnie "góral" Tour de France został doścignięty przez Grega van Avermaeta i Jakoba Fuglsanga. Medal był pewny, ale wyczerpany Majka nie był w stanie finiszować i linię mety minął trzeci za Belgiem i Duńczykiem.

 

 

Wcześniej przez blisko 200 km w czołówce wyścigu kolarzy był Michał Kwiatkowski. Skurcze dopadły go jednak ok. 35 km przed metą i nie mógł się liczyć w walce o czołowe lokaty. Ostatecznie mistrz świata z 2014 roku był 62., ale jego wysiłek pomógł długo oszczędzać siły Majce.

 

56. na mecie był Michał Gołaś a Maciej Bodnar nie ukończył wyścigu.

 

 

Dziesięć medali olimpijskich polskich kolarzy

 

Rafał Majka zdobywając w Rio de Janeiro brązowy medal w wyścigu ze startu wspólnego wywalczył 10. olimpijski krążek w historii polskiego kolarstwa. Na ten dorobek składa się sześć srebrnych i cztery brązowe.

 

To jednocześnie szósty medal przedstawiciela kolarstwa szosowego. Ostatni medal na igrzyskach polscy kolarze wywalczyli w 1988 roku w Seulu. Nasza drużyna zdobyła wówczas srebro.

 

Z kolei pierwszy w historii medal wywalczyli kolarze torowi - w 1924 roku drużyna była druga w wyścigu na 4 km. W 2008 roku na drugim stopniu podium stanęła Maja Włoszczowska, która jako jedyna wśród medalistów reprezentuje kolarstwo górskie.

 

PAP