ZTM poinformował, że konkurs "Oddaj głos miastu" ma na celu polepszenie jakości zapowiedzi głosowych. Przedstawiciele przewoźnika przyznają, że syntezator mowy nie jest rozwiązaniem idealnym; bywa, że prezentowane komunikaty nie są wystarczająco zrozumiałe.

 

Lektora, który zapowie następny przystanek lub kontrolę biletową oraz odczyta informacje z elektronicznych tablic informacji pasażerskiej, wybiorą mieszkańcy. Osoby o nienagannej dykcji i miłym głosie mogą się zgłaszać do 24 sierpnia.

 

Zwycięzca konkursu przygotuje komunikaty głosowe z zapowiedziami nazw przystanków w pojazdach komunikacji miejskiej na obszarze aglomeracji poznańskiej. Jego głosem czytane będą emitowane w pojazdach komunikaty, oraz informacje dla osób niewidomych. 

 

ZTM nie podaje jakie ma być wynagrodzenie dla lektora. W regulaminie konkursu jest natomiast zapis, że zgłoszenie musi zawierać "koszt nagrania zapowiedzi dla 2000 nazw przystanków (niezależnie od liczby słów, z których się składają, w tym nazwy miejscowości), numerów linii oraz innych komunikatów składających się z dowolnej liczby słów każdy (czas trwania komunikatu maksymalnie 30 sekund), z uwzględnieniem kosztów studia nagraniowego, obróbki plików dźwiękowych oraz kosztów przeniesienia praw autorskich na organizatora". 

 

Dwa etapy konkursu

 

W pierwszym etapie komisja zapozna się z próbkami nagrań przesłanych przez uczestników, aby ocenić m.in. dykcję, akcent, barwę głosu, jakość nagrania oraz proponowane koszty. Następnie pliki dźwiękowe z wyselekcjonowanymi głosami  zostaną udostępnione w internecie. Zwycięzcę wybiorą w internetowym głosowaniu mieszkańcy aglomeracji.

 

Poznański aktor Paweł Binkowski jest zdania, że ogłoszony konkurs to triumf człowieka nad "bezdusznym" głosem syntezatora. - W głosie lektora czy lektorki jest ciepło, naturalność - słychać żywego człowieka - powiedział.  

 

Przez 16 lat to głos Binkowskiego słyszeli pasażerowie na dworcu kolejowym w Poznaniu. W 2012 roku system z odczytywanymi przez niego komunikatami został zastąpiony systemem z głosem syntezatora.

 

- Głos syntezatora w tramwajach czy autobusach nie jest naturalny; ja nie mogę tego słuchać, bo to jest po prostu niewygodne do słuchania. Lektor wykorzystywany do odczytywania komunikatów nie może mówić zbyt wysokim głosem, bo stanie się to nie do zniesienia, nie może też mówić głosem zbyt niskim - bo będzie dudnił - powiedział.

 

W 2014 roku w internetowym głosowaniu na "głos" drugiej linii warszawskiego metra, mieszkańcy stolicy wybrali Macieja Gudowskiego. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych lektorów w Polsce pokonał w rywalizacji m.in. Krystynę Jandę, Danutę Stenkę czy Andrzeja Matula.

 

PAP