Awaryjne lądowanie samolotu w Dubaju. Samolot stanął w płomieniach

Świat
Awaryjne lądowanie samolotu w Dubaju. Samolot stanął w płomieniach
PAP/EPA/STR

Maszyna należąca do linii Emirates stanęła w płomieniach na międzynarodowym lotnisku w Dubaju. Z daleka widać było gęsty czarny dym, wydobywający się z Boeinga 777. Samolot leciał z Trivandrum w Indiach. Władze poinformowały, że nie ma ofiar. Wszyscy pasażerowie zostali bezpiecznie ewakuowani. Jak podała agencja Reutera, nie żyje jeden ze strażaków uczestniczących w gaszeniu pożaru.

Do wypadku doszło ok. godz. 12:45 lokalnego czasu. Na pokładzie było 282 pasażerów i 18 członków załogi.

 

Wszystkie loty z lotniska w Dubaju zostały odwołane. Samoloty lecące do Dubaju przekierowano do innych portów. Ruch na lotnisku został wznowiony po południu.

 

Przyczyną awaryjnego lądowania mogły być problemy z wysunięciem podwozia. Zarejestrowana na wideo eksplozja pokazuje prawdopodobnie wybuch paliwa, do którego doszło w wyniku tarcia kadłuba samolotu o pas. Dokładne przyczyny awarii ustali producent samolotu na podstawie zachowanych rejestratorów.

 

Boeingi 777 to największe na świecie dwusilnikowe samoloty pasażerskie. Latają już od ponad 20 lat. Jak podkreślił publicysta lotniczy Tomasz Białoszewski, przez ten czas doszło jedynie do czterech lub pięciu wypadków tych maszyn.

  

  

  

  

 

Listę narodowości pasażerów linie lotnicze Emirates opublikowały na Facebooku. Nie ma wśród nich Polaków.

 

 

 

 

dailymail.co.uk

prz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze