- Według  raportu Najwyższej Izby Kontroli, który jest załącznikiem do zawiadomienia, budowa tych ekranów była często nieuzasadniona. Sprawa ta budzi również wątpliwości ze względu na brak uzasadnienia ekonomicznego i ekologicznego - twierdzi minister środowiska Jan Szyszko. Dodał, że ekrany akustyczne były budowane mimo wielu wątpliwości zgłaszanych ówczesnym władzom.


- Koszty budowy ekranów  w latach 2008 - 2012 sięgają ponad 2,5 mld zł. Tymczasem hałas można ograniczać na wiele innych sposobów, jak ograniczenie prędkości, budowa wałów ziemnych, czy zmiana nawierzchni na cichszą. Przekazujemy sprawę do prokuratury - niech organy ścigania decydują, kto jest winien nieracjonalnemu wydawaniu pieniędzy na zbędne w wielu przypadkach ekrany - argumentuje  Szyszko.


Minister zwrócił uwagę, że państwa europejskie mają znacznie ostrzejsze normy dot. hałasu niż Polska, mimo to nie obserwujemy tam takiej ilości budowanych ekranów akustycznych.


Prokuratura miała się zająć ekranami już 4 lata temu


Jan Szyszko przypomniał również, że sprawą nadmiernie budowanych ekranów akustycznych już w 2012 roku, zgodnie z zapowiedzią ówczesnego premiera Donalda Tuska, miała zająć się prokuratura.  - Do tej pory to się nie stało. Najwyższy czas, by złożyć zawiadomienie do prokuratury - podkreślił.

 

- Sprawa budowy instalacji ochrony środowiska jest jedną z najważniejszych kwestii, jaka powinna towarzyszyć inwestycjom drogowym i kolejowym. Z drugiej strony te przedsięwzięcia, i te wydatki powinny być racjonalne - ocenił natomiast Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa

 

Raport NIK podstawą działań ministrów


Podstawą zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa jest raport Najwyższej Izby Kontroli z 2013 roku.


Napisano w nim m.in. że "w czasie boomu drogowego przed Euro 2012 w Polsce obowiązywały bardziej rygorystyczne normy hałasu niż w niektórych państwach UE np. Niemczech czy Wielkiej Brytanii".


"Sprzyjało to wybudowaniu dużej liczby ekranów akustycznych przy drogach. Tym bardziej, że w polskim prawie budowa ekranów była preferowanym zabezpieczeniem przed hałasem. W październiku 2012 roku w reakcji na krytykę dotyczącą budowy ekranów, zamiast zastosowania alternatywnych sposobów ograniczenia hałasu - budowy wałów, zakładania pasów zieleni, czy obniżenia dopuszczalnej prędkości w porze nocnej - podwyższone zostały dopuszczalne normy hałasu do poziomu, który według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) może zagrażać zdrowiu ludzi, zwłaszcza mieszkających w dużych miastach" - stwierdziła NIK.

 

ekrany

 

polsatnews.pl; infografika:NIK